
Napięcia wokół Iranu a kurs dolara. Co naprawdę napędza notowania USD i euro?
Geopolitika ma to do siebie, że potrafi w jednej chwili wywrócić rynkowe prognozy do góry nogami. Gdy na Bliskim Wschodzie znów wrze, inwestorzy z niepokojem patrzą na wykresy walutowe. Wątpliwości wokół trwałości rozejmów między Waszyngtonem a Teheranem sprawiają, że rynek walutowy wciąż tkwi w stanie ciągłej gotowości.
Jak zauważył w rozmowie z FXMAG Krzysztof Kamiński, analityk rynków finansowych w OANDA TMS, ewentualne sygnały poprawy sytuacji mogą okazać się złudne i przynieść jedynie przejściowe złagodzenie nastrojów. Tego typu kruche rozejmy rzadko budują długoterminowy spokój, a kapitał bardzo szybko reaguje na każdy impuls z regionu kluczowego dla dostaw surowców energetycznych.
Bezpieczna przystań czy chwilowa nerwowość?
Kiedy na horyzoncie pojawia się widmo eskalacji militarnej, amerykańska waluta zyskuje status bezpiecznej przystani. Warto jednak pamiętać, że Stany Zjednoczone, jako potęga energetyczna i eksporter netto, radzą sobie z kryzysami surowcowymi zupełnie inaczej niż kraje mocno uzależnione od importu energii. To sprawia, że dolar potrafi trzymać się mocno nawet wtedy, gdy globalne giełdy łapią zadyszkę.
Z perspektywy krajowego podwórka kursy takie jak USD/PLN czy EUR/USD reagują na te wstrząsy z różną intensywnością. Złoty od dłuższego czasu musi mierzyć się z dodatkową premią za ryzyko, na którą składają się zarówno czynniki geopolityczne, jak i rodzima polityka gospodarcza oraz decyzje banku centralnego w sprawie stóp procentowych.
Czego spodziewać się na wykresach?
Zamiast szukać sensacji w nagłych skokach kursów, warto spojrzeć na sprawę chłodnym okiem. Analitycy powtarzają, że dopóki sytuacja wokół Cieśniny Ormuz i relacji na linii USA-Iran nie zostanie trwale unormowana, każda fala optymizmu może być nietrwała. Inwestorzy na rynku FX wyceniają scenariusze z dużym wyprzedzeniem, ale brak realnego przełomu w dyplomacji oznacza, że zmienność może wrócić w najmniej oczekiwanym momencie.
Jeśli planujesz większe wymiany walut lub po prostu śledzisz doniesienia gospodarcze, miej z tyłu głowy, że rynkowe odbicia bywają mylące. Czasami najgorsze, co można zrobić w obliczu medialnego szumu, to podejmować pochopne decyzje pod wpływem pojedynczego nagłówka.
Źródło: www.fxmag.pl

