Jeden pociąg, setki pasażerów i rachunek za przejazd

Jeden pociąg, setki pasażerów i rachunek za przejazd

Gdy na peronie zatrzymuje się długi skład, a z wagonów wysypują się setki podróżnych, rzadko kto zastanawia się nad tym, ile ten jeden konkretny kurs faktycznie kosztuje. Wsiadamy, kasujemy bilet i ruszamy w trasę. Tymczasem za każdym ruszeniem stalowych kół stoi potężna machina finansowa, w której ceny biletów pokrywają zaledwie ułamek faktycznych wydatków. Rzeczywisty rachunek za przejazd pociągiem składa się z pozycji, o których przeciętny pasażer rzadko słyszy.

Z danych Urzędu Transportu Kolejowego za 2024 rok wynika, że średni koszt generowany na jednego pasażera w przewozach pasażerskich wyniósł 29,43 zł. W tym samym czasie średni przychód ze sprzedaży biletu bez uwzględnienia dotacji ukształtował się na poziomie 12,95 zł. Różnica jest oczywista i pokazuje, że czysta komercja w transporcie szynowym po prostu nie spina się finansowo na poziomie samych biletów. Brakującą kwotę, sięgającą średnio 17,54 zł na jednego podróżnego, muszą pokrywać subsydia publiczne z budżetu państwa lub samorządów.

Reklama

Spoglądając na strukturę wydatków, widać wyraźnie, co najmocniej obciąża budżety przewoźników. Największą kategorię stanowią koszty pracownicze, które w 2024 roku odpowiadały za 30,7% wszystkich wydatków firm kolejowych, rosnąc rok do roku o blisko 19,5%. Tuż za nimi plasują się wydatki na paliwa i energię trakcyjną, pochłaniające 21,8% budżetu. Z kolei koszty dostępu do infrastruktury torowej, czyli opłaty wnoszone za każdy przejechany kilometr po szynach zarządzanych przez PKP PLK, wyniosły 11,2%. Całość presji kosztowej potęgują rosnące ceny materiałów oraz usług obcych, które podskoczyły o ponad 22%.

Przeliczając to na konkretną pracę przewozową, koszty wynoszą około 0,42 zł na jeden pasażerokilometr, podczas gdy bezpośredni przychód z biletu to średnio 0,44 zł, wsparty dotacją państwową na poziomie 0,25 zł na kilometr podróży. Bez tych mechanizmów wsparcia państwowego codzienne dojazdy do pracy czy szkoły stałyby się luksusem dostępnym dla nielicznych. Pasażer płaci przy kasie lub w aplikacji tylko część ceny, resztę rachunku uregulują podatnicy.

Reklama
KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )