
Kierowcy znów zapłacą więcej. Analityci ostrzegają przed skokiem cen na stacjach
Napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie tradycyjnie nie idą w parze ze spokojem w portfelach kierowców. Sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej oraz relacje na linii Stany Zjednoczone – Iran ponownie zaczynają dyktować warunki na globalnych giełdach ropy naftowej. Jak wskazują analitycy rynku paliw, w tym Rafał Zywert z firmy Reflex, kolejna fala podwyżek na stacjach benzynowych w Polsce wydaje się wyłącznie kwestią czasu.
Mechanizm ten jest stosunkowo prosty i powtarzalny. Każde ostrzeżenie o możliwej eskalacji konfliktu czy potencjalnych zakłóceniach w kluczowych szlakach transportowych surowca natychmiast wywołuje nerwowość wśród inwestorów. Gdy drożeje ropa na giełdach światowych, hurtowe ceny paliw w kraju szybko idą w górę, co w krótkim czasie znajduje bolesne odzwierciedlenie na pylons z cenami przed stacjami. Kierowcy tankujący benzynę Pb95, Pb98, olej napędowy czy autogaz LPG muszą przygotować się na to, że dotychczasowe stawki mogą odejść w zapomnienie.
Warto pamiętać, że rynek energii reaguje nie tylko na doniesienia stricte militarne, ale również na decyzje gospodarcze największych graczy oraz wahania kursów walutowych. Silny dolar oraz obawy o globalne zapasy surowca potęgują presję inflacyjną. Choć na horyzoncie co jakiś czas pojawiają się doniesienia o próbach dyplomatycznego załagodzenia sporów i potencjalnych rozmowach pokojowych, rynki finansowe pozostają wyjątkowo wyczulone na wszelkie niespodzianki. Zamiast ufać chwilowym uspokojeniom nastrojów, eksperci radzą zachować czujność i przygotować się na droższy powrót z wakacji lub nadchodzące codzienne dojazdy do pracy.
Źródło: www.fxmag.pl

