Kryzys finansowy w Trybunale Konstytucyjnym. Rząd szuka drogi do wypłaty zaległych pensji

Kryzys finansowy w Trybunale Konstytucyjnym. Rząd szuka drogi do wypłaty zaległych pensji

Sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w kolejny, niezwykle napięty rozdział o podłożu czysto finansowym. Już od pół roku czworo sędziów wyłonionych przez Sejm pozostaje bez jakichkolwiek wypłat. Mowa o Annie Korwin-Piotrowskiej, Marcinie Dziurdzie, Krystianie Markiewiczu oraz Macieju Taborowskim, których status nie jest uznawany przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. W efekcie prawnicy nie zostali dopuszczeni do orzekania, nie przydzielono im gabinetów ani spraw, a ich konta wciąż świecą pustkami.

Zgodnie z przepisami ustawy o statusie sędziów TK, uposażenie zasadnicze opiera się na pięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia z drugiego kwartału roku poprzedniego. Biorąc pod uwagę dane gospodarcze za II kwartał 2025 roku, gdzie średnia płaca wyniosła 8748,63 zł, miesięczna pensja brutto sędziego Trybunału wynosi w 2026 roku dokładnie 43 743,15 zł. Łatwo zatem policzyć, że po sześciu miesiącach całkowite zaległości płacowe na osobę sięgają pokaźnej sumy wokół 270 tysięcy złotych.

Reklama

Rząd bierze sprawę na stół Rady Ministrów

Jak wynika z najnowszych ustaleń dziennikarskich, problemem zajął się już nie tylko resort sprawiedliwości z ministrem Waldemarem Żurkiem na czele, ale cała Rada Ministrów. Początkowe próby znalezienia mechanizmu prawnego w samym Sejmie utknęły w martwym punkcie, głównie ze względu na rozbieżności wewnątrz parlamentarnej administracji. Teraz kluczową rolę w rozwiązaniu pata ma odegrać Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Resort dyplomacji uczestniczy w sprawach toczących się przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka (ETPCz), gdzie państwo polskie ponosi odpowiedzialność za przestrzeganie praw pracowniczych i standardów międzynarodowych. Warto przypomnieć słowa ministra finansów Andrzeja Domańskiego, który w rozmowach medialnych podkreślał, że choć wina za niedopuszczenie do pracy leży po stronie kierownictwa TK, każda wypłata z budżetu państwa musi posiadać twardą podstawę prawną.

Finansowe i prawne skutki patowej sytuacji

Brak wypłat dla sędziów to nie tylko wewnętrzny spór instytucjonalny, ale również realne ryzyko międzynarodowe. Ignorowanie orzeczeń i środków tymczasowych może w przyszłości kosztować Skarb Państwa miliony złotych w postaci odszkodowań zasądzanych przez trybunały w Strasburgu. Rząd szuka zatem bezpiecznej ścieżki rozliczeń, która pozwoli ominąć blokadę administracyjną wewnątrz samego Trybunału Konstytucyjnego.

Reklama

Samo gremium tymczasem niemal paraliżuje swoją bieżącą działalność, a sprawa finansów najważniejszego sądu konstytucyjnego w kraju udowadnia, że kryzysy prawne błyskawicznie zamieniają się w nabrzmiewające problemy budżetowe. Czas pokaże, czy unikalny mechanizm wypracowany przez MSZ i Radę Ministrów faktycznie odblokuje przelewy dla zawieszonych sędziów.

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )