Szybki zwrot kosztów to za mało dla giełdy. Co dzieje się z akcjami One More Level?

Szybki zwrot kosztów to za mało dla giełdy. Co dzieje się z akcjami One More Level?

Rynek kapitałowy bywa bezwzględny, a branża gier komputerowych dostarcza tego dowodów niemal codziennie. Dobitnie przekonuje się o tym krakowskie studio One More Level, znane szerokiej publiczności chociażby z serii Ghostrunner. Mimo że ich najnowsza produkcja pod tytułem „Valor Mortis” zanotowała błyskawiczny sukces finansowy i zwróciła koszty produkcji zaledwie w kilka dni po debiucie, notowania spółki na warszawskiej giełdzie osunęły się do najniższych poziomów od ponad roku.

Premiera mrocznego, pierwszoosobowego tytułu typu soulslike miała miejsce 13 października. Już po niespełna tygodniu zarząd spółki poinformował inwestorów o osiągnięciu tak zwanego recoupmentu. Oznacza to, że łączne przychody netto z komercjalizacji gry pokryły nakłady na jej wytworzenie, promocję oraz dystrybucję uwzględnione w umowie ze współwydawcą. W świecie gier indie taki wynik w osiem dni to rzadkość. Szacuje się, że na wszystkich platformach po tytuł sięgnęły już setki tysięcy graczy, czemu sprzyjała między innymi obecność gry w usłudze Xbox Game Pass od samego dnia debiutu.

Reklama

Skąd zatem ten wyraźny zgrzyt na linii spółka-inwestorzy? Kurs akcji w drugiej połowie października oscylował w okolicach 1,50–1,65 zł, co mocno kontrastuje z optymistycznymi komunikatami płynącymi z biur zarządu. Odpowiedzi należy szukać w oczekiwaniach rynku. Przed premierą grę na platformie Steam dodano do list życzeń (ang. wishlist) ponad milion razy. Tymczasem szczytowa liczba jednocześnie grających użytkowników (tzw. peak CCU) na Steamie zatrzymała się na poziomie około 5,2 tysiąca osób. Ta dysproporcja sprawiła, że inwestorzy zaczęli obawiać się o tzw. długi ogon sprzedażowy.

Sceptycyzm giełdy nie oznacza jednak, że twórcie składają broń. Prezes spółki, Szymon Bryła, zapowiedział intensywne prace nad rozwojem marki. W najbliższych miesiącach studio zamierza skupić się na dostarczaniu szybkich poprawek technicznych, czyli hotfixów, oraz – co kluczowe dla długoterminowej monetyzacji – na przygotowaniu dużego, fabularnego rozszerzenia w formie DLC. Dodatek ma pojawić się w ciągu najbliższych 12 miesięcy jako odrębny produkt, co może na nowo rozbudzić zainteresowanie graczy i poprawić statystyki na platformach cyfrowych.

Choć sam zwrot kosztów cieszy, realna gotówka z tytułu tantiem nie wpłynie na rachunki spółki natychmiast. Ze względu na specyfikę cykli rozliczeniowych platform cyfrowych, pierwsze fizyczne przepływy finansowe z zysków gry pojawią się na kontach One More Level najpóźniej na początku kolejnego roku. Do tego czasu inwestorzy będą bacznie obserwować, czy oceny graczy – obecnie utrzymujące się na poziomie pozytywnym (ok. 79% pozytywnych recenzji na Steamie) – przełożą się na stabilne, codzienne zakupy, dając spółce solidny fundament pod budowę nowej, rozpoznawalnej franczyzy.

Reklama

Źródło: www.fxmag.pl

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )