
Ryanair tnie połączenia z Belgii. Ucierpią pasażerowie z Polski przez podatkowe zmiany
Planujesz jesienny lub zimowy wypad za granicę albo regularnie latasz na trasach między Polską a Belgią? Warto przejrzeć swoje plany podróżnicze. W opublikowanym komunikacie z 20 października 2026 roku irlandzki przewoźnik niskokosztowy Ryanair ogłosił radykalne cięcia w swojej siatce połączeń z belgijskich portów lotniczych. Decyzja ta bezpośrednio rykoszetem uderza w polskie lotniska regionalne oraz pasażerów regularnie korzystających z tych kierunków.
Zgodnie z nowymi zapzedziami, w nadchodzącym sezonie zimowym 2026/2027 z rozkładów lotów zniknie aż 20 tras, a łączna liczba oferowanych miejsc spadnie o ponad 1,1 miliona. Co więcej, linia zdecydowała się wycofać z belgijskich baz sześć samolotów, co w przeliczeniu na wartość floty odpowiada inwestycji rzędu 600 milionów dolarów. Maszyny te zostaną przeniesione na inne, bardziej opłacalne rynki europejskie.
Dlaczego Ryanair ogranicza loty z Belgii?
Głównym zapalnikiem konfliktu między przewoźnikiem a belgijskimi władzami jest kwestia rosnących obciążeń fiskalnych. Decyzja o cięciach to bezpośrednia reakcja na planowaną podwyżkę krajowego podatku lotniczego. Jeszcze na początku 2025 roku stawka ta wynosiła skromne 2 euro od każdego odlatującego pasażera, jednak od 1 stycznia 2027 roku ma wzrosnąć aż do 7 euro. Oznacza to drastyczny skok o 250 procent w ciągu zaledwie dwóch lat.
Szef Ryanaira, Michael O’Leary, tradycyjnie nie szczędził ostrych słów pod adresem polityków, krytykując politykę podatkową rządu premiera Barta De Wevera. W ocenie przewoźnika podnoszenie opłat w momencie, gdy wybrane państwa europejskie decydują się na ograniczanie lub całkowite znnoszenie podobnych danin w celu stymulowania gospodarki, jest całkowicie chybionym krokiem, który drastycznie obniża konkurencyjność belgijskich portów.
Które polskie miasta znikną z rozkładu?
Zmiany w siatce połączeń odczują przede wszystkim podróżni korzystający z lotniska Bruksela-Charleroi, które jest popularną bazą wypadową dla osób podróżujących w celach zarobkowych i turystycznych. Choć w ogólnym oświadczeniu przewoźnik nie publikował pełnej, szczegółowej listy wszystkich likwidowanych kierunków, lokalne media – w tym ceniony dziennik „Brussels Times” – dotarły do informacji o konkretnych redukcjach.
Z nieoficjalnych, lecz wiarygodnych zestawień wynika, że na czarnej liście znalazły się aż cztery polskie kierunki:
- Katowice,
- Łódź,
- Poznań,
- Warszawa-Modlin.
Warto dodać, że w przypadku drugiego brukselskiego portu – Bruksela-Zaventem – Ryanair planuje utrzymać w swojej ofercie zaledwie jedno, pojedyncze połączenie, które łączy stolicę Belgii z Dublinem.
Co to oznacza dla pasażerów?
Dla osób, które regularnie latają na linii Polska-Belgia, oznacza to konieczność szukania alternatywnych rozwiązań, takich jak przesiadki lub korzystanie z usług innych linii lotniczych oferujących rejsy na główne lotniska (na przykład warszawskie Okęcie). Sytuacja ta pokazuje, jak krucha bywa stabilność tanich połączeń lotniczych, gdy politycy decydują się na nagłe zmiany w prawie podatkowym. Jeśli planujesz podróż w tym kierunku w najbliższym czasie, koniecznie sprawdź status swojego rezerwacji bezpośrednio w systemie przewoźnika.

