Zyski w kraju zamiast dywidend. Co napędza inwestycyjne statystyki Polski?

Zyski w kraju zamiast dywidend. Co napędza inwestycyjne statystyki Polski?

Gdy patrzymy na czyste słupki i oficjalne wykresy dotyczące gospodarki, nietrudno o wrażenie, że zagraniczny kapitał płynie do naszego kraju szerokim strumieniem. Najnowsze dane zaprezentowane przez Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) oraz Narodowy Bank Polski pokazują jednak obraz pełen niuansów. Wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych wyniosła w 2025 roku solidne **17,4 mld dolarów** (czyli według danych NBP około **65,5 mld zł**, co oznacza wzrost o **2,6 proc.** rdr), ale mechanika tego zjawiska wygląda inaczej, niż sugerują same nagłówki.

Głównym motorem napędowym wcale nie jest świeży kapitał wlewający się z zagranicy na nowe projekty, lecz tak zwane reinwestowane zyski. O co dokładnie chodzi? To ta część dochodów wypracowanych przez spółki córki z zagranicznym kapitałem w Polsce, która nie trafia do kieszeni inwestorów w formie wypłaconych dywidend. Zamiast tego pieniądze zostają na miejscu. W oficjalnych statystykach księgowane jest to jako napływ nowych środków, choć w praktyce żaden zagraniczny przelew nie przekracza fizycznie granicy kraju.

Reklama

Kiedy księgowość mija się z rynkową rzeczywistością

Skala tego zjawiska robi wrażenie. W 2025 roku reinwestowane zyski zagranicznych firm w Polsce sięgnęły **18,5 mld dolarów**, rosnąc rok do roku aż o **26 proc.** Co ciekawe, kwota ta przebiła łączne saldo wszystkich bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Jak to możliwe? Ponieważ pozostałe składowe bilansu zadziałały na minus.

Nowy kapitał w postaci akcji i udziałów zamknął się skromniejszą kwotą **4,3 mld dolarów**, z kolei saldo instrumentów dłużnych, obejmujące wzajemne rozliczenia finansowe wewnątrz międzynarodowych grup, zanotowało ujemny wynik na poziomie **-5,4 mld dolarów**. W efekcie to właśnie zyski pozostawione w polskich oddziałach uratowały statystyki, maskując spływ tradycyjnego, nowego finansowania.

Polska nie jest tu wyjątkiem na mapie regionu. Podobny trend widoczny jest w niemal całej Europie Środkowo-Wschodniej. Według analiz wiedeńskiego instytutu wiiw, w państwach takich jak Czechy, Słowacja, Węgry czy Bułgaria reinwestowane zyski również dominują w strukturze napływu BIZ. W jedenastu krajach naszego regionu odpowiadały one aż za **94 proc.** całego napływu kapitału, spychając udziały kapitałowe do poziomu najniższego od ponad dekady.

Reklama

Fabryka, centrum wiedzy i rosnące koszty

Eksperti PIE zwracają uwagę na szerszy kontekst. Skumulowany napływ BIZ do Polski w latach 1990-2025 osiągnął imponujący poziom **407,7 mld USD**, co stanowi równowartość roughly **40 proc. PKB** kraju z 2025 roku. Firmy z kapitałem zagranicznym dają w Polsce pracę milionom ludzi – pod koniec 2024 roku zatrudniały one ponad **2,23 mln osób**.

Jednak model oparty wyłącznie na taniej sile roboczej powoli odchodzi w przeszłość. W obliczu rosnących kosztów pracy oraz energii Polska musi szukać innych przewag konkurencyjnych. Coraz większego znaczenia nabierają inwestycje o wyższym potencjale modernizacyjnym – takie, które łączą tradycyjną funkcję produkcyjną z zaawansowanymi ośrodkami badawczo-rozwojowymi i centrami usług. Decyzja zagranicznych koncernów o pozostawianiu zysków nad Wisłą pokazuje, że traktują one nasz rynek perspektywicznie, budując tutaj stabilne zaplecze na kolejne lata.

Źródło: www.parkiet.com

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus (0 )