Rynkowe wahnięcia na rynkach surowców i walut. Złoty próbuje łapać oddech

Rynkowe wahnięcia na rynkach surowców i walut. Złoty próbuje łapać oddech

Rynki finansowe przypominają ostatnio rozhuśtaną łódź na wzburzonym morzu. Jeszcze do niedawna inwestorzy z niepokojem patrzący na Bliski Wschód i notowania surowców energetycznych obserwowali, jak bariera 100 USD za baryłkę ropy spędza sen z powiek analitykom. Choć pojawiają się próby trwalszego zbicia cen surowca, każda próba głębszego tąpnięcia na giełdach paliw spotyka się z szybką reakcją popytu, a ceny powracają do dawnych poziomów.

Co słychać na walutach i obligacjach?

W cieniu surowcowych zawirowań całkiem ciekawą sesję zanotował rodzimy złoty. Nasza waluta zaliczyła krótkie, ale widoczne umocnienie, zyskując w relacji do euro blisko 2 grosze. Taki ruch pokazał, że PLN potrafi szybko reagować na chwilowe uspokojenie nastrojów, choć na trwałą zmianę trendu to jeszcze za mało. Szybko do głosu doszli bowiem kupujący, a kursy powróciły do wcześniejszych korytarzy wahań.

Reklama

Podobnie stabilnie, choć na podwyższonych pułapach, zachowuje się rynek długu. Rentowności obligacji skarbowych zarówno na rynkach bazowych, jak i w Polsce trzymają się blisko niedawnych szczytów. Przykładowo, polskie obligacje 10-letnie rentowności w okolicach 6,25% pokazują, że kapitał wciąż żąda solidnej premii za ryzyko. Inwestorzy z jednej strony kalkulują koszty globalnej inflacji, a z drugiej bacznie weryfikują doniesienia geopolityczne.

Szukanie punktu oparcia

Giełdowi gracze nie mają teraz łatwego życia. Brak zdecydowanych danych makroekonomicznych sprawia, że rynki utknęły w tzw. trendach bocznych. Każda informacja dotycząca transportu surowców przez strategiczne szlaki morskie czy wypowiedzi polityków działają jak zapalnik. Krajowi inwestorzy spoglądają również na kalendarz krajowy – w tym na nadchodzące komunikaty z NBP – próbując wyczytać, czy rodzima gospodarka utrzyma odporność na zewnętrzny szum.

Koniec końców, obecna sytuacja wymaga stalowych nerwów. Zamiast rewolucji mamy do czynienia z codziennym przeciąganiem liny między kupującymi a sprzedającymi, gdzie każdy grosz na walutach czy ułamek procenta na rentownościach długu to wynik delikatnej równowagi sił.

Reklama

Źródło: www.fxmag.pl

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )