Kieszenie Polaków pod presją cen paliw, a na Zachodzie rosną fiskalne schody wokół wspólnej waluty

Kieszenie Polaków pod presją cen paliw, a na Zachodzie rosną fiskalne schody wokół wspólnej waluty

Krajowe podwórko gospodarcze po raz kolejny daje o sobie znać w portfelach kierowców. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że wrześniowa inflacja CPI w Polsce wzrosła do poziomu **4,1%** rok do roku. Choć rynkowe szacunki zakładały nieco niższy wynik, ostateczny odczyt przyniósł wyraźne uderzenie w koszty codzienne, a głównym winowajcą okazał się rynek paliw. Tankowanie na stacjach stało się znacznie droższe, notując skok o **36,1%** w ujęciu rocznym oraz **9,2%** w skali zaledwie jednego miesiąca.

Tak gwałtowny wzrost cen energii skutecznie mąci nastroje konsumentów i wiąże ręce Radzie Polityki Pieniężnej. Analitycy wskazują, że chociaż droższa żywność w tym samym okresie nieco wyhamowała, to paliwowy szok cenowy mocno komplikuje perspektywy stabilizacji wskaźników makroekonomicznych. Krajowe statystyki zbiegają się w czasie z wyraźnym zamieszaniem na rynkach międzynarodowych, gdzie europejska waluta próbuje złapać oddech w cieniu potężnych problemów państw strefy euro.

Reklama

Francuskie kłopoty budżetowe rzucają cień na całą strefę euro

Podczas gdy w Polsce domowe budżety odczuwają skutki droższych paliw, inwestorzy na rynkach walutowych bacznie spoglądają na zachód Europy. Francja, będąca drugą co do wielkości gospodarką unii walutowej, mierzy się z głębokim kryzysem fiskalnym. Rosnący deficyt oraz niepokojąco wysoka rentowność obligacji skarbowych tego kraju sprawiły, że na rynkach znów odżyły wspomnienia dawnego kryzysu zadłużeniowego.

Rentowność francuskich papierów dłużnych zbliżyła się do wieloletnich maksimów, wywołując nerwowość wśród inwestorów. Szefowa Europejskiego Banku Centralnego, Christine Lagarde, stoi przed gigantycznym wyzwaniem, podkreślając, że Paryż musi we własnym zakresie uporządkować swoje finanse. Ta presja polityczno-gospodarcza skutecznie blokuje potencjał wzrostowy euro, które traci na wartości względem silnego dolara.

Co to oznacza dla naszych portfeli?

Niezależnie od tego, czy tankujesz samochód w Warszawie, czy śledzisz notowania walut w kantorach, globalne i lokalne mechanizmy szybko przekładają się na rzeczywistość. Słabsza pozycja euro i drożejący import energii uderzają w stabilność cenową w regionie. Ceny na stacjach benzynowych pokazują, że zewnętrze zawirowania surowcowe błyskawicznie znajdują odzwierciedlenie przy dystrybutorach, przypominając, jak kruche potrafią być rynkowe równowagi.

Reklama

Źródło: www.fxmag.pl

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )