
Dolar traci po raz pierwszy od tygodni. Rynki finansowe reagują na sygnały z USA
Amerykańska waluta ma za sobą ciekawy moment. Po pięciu tygodniach nieprzerwanego wzrostu, dolar wreszcie złapał zadyszkę i zanotował wyraźniejszą korektę. Dla inwestorów śledzących globalny rynek walutowy i obligacje to sygnał, że sytuacja wcale nie jest tak jednowymiarowa, jak mogłoby się wydawać po ostatnich odczytach makroekonomicznych.
Inflacja podbija stawkę, ale szef Fed studzi nastroje
Z jednej strony twarde dane z gospodarki USA pokazują, że presja cenowa nigdzie się nie wybiera. Wrześniowy wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (**CPI**) wzrósł do poziomu **3,7%** w ujęciu rocznym. Jeszcze mocniej zaskoczyły dane o inflacji producenckiej (**PPI**), która wystrzeliła aż do **6,3%** rok do roku, co jest najwyższym wynikiem od marca 2022 roku. W normalnych warunkach tak silna inflacja natychmiast pchałaby rentowności obligacji w górę i umacniała amerykańską walutę, bo rynek zakładałby błyskawiczną reakcję banku centralnego.
Tyle że tym razem mechanizm zaciągnął hamulec. Kluczowe okazało się wystąpienie przewodniczącego Rezerwy Federalnej (**Fed**), **Kevina Warsha**, podczas panelu w Bangkoku. Szef amerykańskiego banku centralnego nie rzucił na stół żadnych deklaracji sugerujących, że na najbliższym posiedzeniu pod koniec października dojdzie do kolejnej podwyżki stóp procentowych. Choć we wrześniu koszt pieniądza podniesiono do przedziału **3,75% – 4,00%**, retoryka zmieniła się na bardziej neutralną.
Jak reagują rynki?
Brak jednoznacznego sygnału o natychmiastowym zacieśnianiu polityki sprawił, że oczekiwania inwestorów mocno opadły. Z danych narzędzia CME FedWatch wynika, że szanse na ruch w październiku spadły z około **30%** w rejon kilkunastu procent. Rynek zaczął wyceniać, że ewentualne kolejne kroki Fed odłoży w czasie, spoglądając raczej w stronę grudnia.
Ta zmiana nastrojów natychmiast odbiła się na aktywach:
- **Dolar amerykański** osłabił się, przerywając swoją trwającą od pięciu tygodni passę wzrostów.
- **Rentowności obligacji skarbowych** USA nieco odpuściły po wcześniejszych dynamicznych skokach, na co wpływ miało także szukanie bezpiecznych przystani przez obawy wokół sektora technologicznego i finansowania inwestycji w sztuczną inteligencję.
- **Waluty rynków wschodzących**, w tym polski złoty, zyskały chwilę oddechu, a kurs USD/PLN zszedł w okolice **3,88**.
Co to oznacza na dłuższą metę?
Obecna korekta pokazuje, że rynki finansowe bardzo uważnie czytają między wierszami. Zamiast ślepo patrzeć na wysokie wskaźniki inflacji, inwestorzy zaczynają kalkulować, jak daleko bank centralny jest w stanie nagiąć politykę pod rosnące koszty gospodarcze. Najbliższe tygodnie upłyną pod znakiem oczekiwania na twarde dane z amerykańskiego przemysłu i kolejne wypowiedzi członków Fed, które ostatecznie rozstrzygną, czy październikowa pauza będzie tylko chwilowym przystankiem.
Źródło: www.fxmag.pl

