Przejście z kontraktu B2B na etat. Co naprawdę zmienia się w portfelu i przepisach?

Przejście z kontraktu B2B na etat. Co naprawdę zmienia się w portfelu i przepisach?

Decyzja o zamianie działalności gospodarczej na etat rzadko zapada z dnia na dzień. Często za taką zmianą stoi zmęczenie samodzielnym opłacaniem składek, chęć zyskania płatnego urlopu albo zwykła potrzeba większej stabilizacji zawodowej. Jednak gdy spojrzy się na to od strony księgowej i prawnej, przepustka do świata Kodeksu pracy wcale nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać.

Przede wszystkim warto odróżnić sytuację, w której obie strony siadają do stołu i dobrowolnie zmieniają formę rozliczeń, od scenariusza, w którym to państwowe instytucje decydują o losach umowy. Od pewiego czasu Państwowa Inspekcja Pracy dysponuje potężnym narzędziem w postaci decyzji administracyjnych o przekształceniu kontraktów w stosunek pracy. Oznacza to, że inspektor nie musi już iść z każdą sprawą do sądu, co lawinowo przyspiesza weryfikację fikcyjnego samozatrudnienia.

Reklama

Kiedy biurko i godziny decydują o wszystkim

Wielu przedsiębiorców i ich klientów żyje w przekonaniu, że skoro na papierze widnieje dumnie brzmiąca umowa o współpracy B2B z klauzulami o niezależności, to urząd nie ma nic do gadania. Nic bardziej mylnego. Kluczowy jest art. 22 Kodeksu pracy. Jeśli faktycznie stawiasz się w biurze o ósmej rano, wykonujesz polecenia przełożonego, nie masz swoich podwykonawców, a całe ryzyko gospodarcze bierze na siebie zleceniodawca, to na etacie pracujesz już od dawna, tylko pod inną etykietą.

Gdy dochodzi do urzędowej reklasyfikacji, lawina rusza na dobre. Do gry wkracza Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz Krajowa Administracja Skarbowa, które dzięki zintegrowanym systemom szybko wymieniają się informacjami.

Finansowe skutki wstecznego trzęsienia ziemi

Największym bolesnym zaskoczeniem dla firm bywają rozliczenia sięgające wstecz. ZUS może domagać się zaległych składek społecznych i zdrowotnych nawet za okres 5 lat. Co więcej, w przypadku przekształcenia umowy to pracodawca jako płatnik musi uregulować całość zaległości, co przy wieloletniej współpracy może urosnąć do gigantycznych kwot przekraczających często możliwości budżetowe mniejszych podmiotów. Próba odzyskania części składek od rzekomego przedsiębiorcy bywa w praktyce bardzo trudna.

Reklama

Zmienia się też optyka podatkowa. Zamiast prostego podatku liniowego czy ryczałtu, dochody trzeba rozliczyć według skali podatkowej wynoszącej 12% lub 32%. Znikają dotychczasowe koszty uzyskania przychodu związane z prowadzeniem działalności, a faktury wystawiane przez domniemanego przedsiębiorcę nagle stają się problemem w rozliczeniach VAT.

Dobrowolna zmiana bez grozy w tle

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy przejście na etat odbywa się w pełni polubownie i wynika z realnej ewolucji obowiązków. Wtedy obie strony przygotowują grunt na spokojnie, bez groźby natychmiastowych kontroli i odsetek za zwłokę. Trzeba jednak pamiętać, że kwota, która dotychczas lądowała na koncie firmy jako przychód brutto, na etacie ulegnie mocnemu przeliczeniu. Po odliczeniu wszystkich składek pracowniczych i zaliczek na PIT, tradycyjna pensja netto może mocno różnić się od dawnych przelewów za faktury.

Bezpieczna transformacja wymaga zatem chłodnej kalkulacji i dokładnego przeglądu tego, jak praca wyglądała dotychczas, a nie tylko patrzenia na nagłówki podpisywanych dokumentów.

Źródło: www.fxmag.pl

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )