Koniec pracy przed 60-tką? Rząd wraca do pomysłu emerytur stażowych

Koniec pracy przed 60-tką? Rząd wraca do pomysłu emerytur stażowych

Debata o tym, czy o momencie przejścia na emeryturę powinien decydować kalendarz, czy raczej zdrowie i przepracowane lata, trwa w Polsce od lat. Temat znów trafił na czołówki serwisów informacyjnych, a Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pochyliło się nad konkretnymi rozwiązaniami.

Zamiast sztywnego trzymania się powszechnego wieku emerytalnego, który wynosi obecnie 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, resort pracy przygotował projekt otwierający drogę do tzw. emerytur stażowych. Propozycja ta ma dać alternatywę tym, którzy na rynku pracy zameldowali się bardzo wcześnie – na przykład tuż po szkołach zawodowych czy technikach.

Reklama

Ile lat trzeba przepracować?

Zgodnie z założeniami projektu, prawo do wcześniejszego zakończenia aktywności zawodowej miałyby zyskać osoby z imponującym stażem składkowym. W grę wchodzi próg 38 lat dla kobiet oraz 43 lat dla mężczyzn. Co ważne, rozwiązanie to ma objąć nie tylko pracowników zatrudnionych na etacie w ramach powszechnego systemu, ale również rolników ubezpieczonych w KRUS.

W praktyce oznacza to, że kobieta, która zaczęła legalnie pracować w wieku 18 lat, teoretycznie mogłaby zamknąć swój rozdział zawodowy już jako 56-latka. W przypadku mężczyzny w analogicznej sytuacji byłby to 61. rok życia. Twórcy projektu mocno podkreślają jedną zasadę: cała procedura ma być całkowicie dobrowolna. Decyzja należy do pracownika, który sam ocenia swój stan zdrowia, sytuację rodzinną i portfel.

Ekonomiczna rzeczywistość i ryzyka

Brzmi kusząco? Owszem, wizja wolnego czasu po dekadach spędzonych w fabrykach, na budowach czy w trudnych warunkach budzi duże zainteresowanie społeczne. Eksperci i ekonomistów patrzą jednak na te zapowiedzi z dużą dozą ostrożności. Polskie podwórko emerytalne opiera się na prostym mechanizmie: dzielimy zgromadzony kapitał przez średnie dalsze trwanie życia.

Reklama

Im wcześniej decydujemy się na odpoczynek i im krócej odkładamy składki, tym mniejsza kwota ląduje co miesiąc na naszym koncie. Dodatkowo, w debacie publicznej wciąż ścierają się różne koncepcje – na przykład dawniejsze propozycje związkowe czy polityczne zakładały nieco krótsze okresy (np. 35 lat dla kobiet i 40 dla mężczyzn), a wokół ostatecznych progów stale wrzą spory.

Na ten moment projekt znajduje się na etapie uzgodnień i prac rządowych. Czy tym razem uda się przekuć sejmowe dyskusje w gotowe prawo? Czas pokaże, jak resort doprecyzuje wszystkie bezpieczniki finansowe systemu.

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )