
Asseco wraca do gry na Węgrzech i stawia na silną Europę
Geopolitika coraz mocniej zagląda do sal zarządów wielkich firm technologicznych. Pokazała to niedawna konferencja informatycznego giganta Asseco w Budapeszcie, podczas której prezes Adam Góral otwarcie podsumował minione lata relacji biznesowych z węgierskim rządem. Jak się okazuje, polska spółka celowo wstrzymywała szerszą ekspansję nad Balatonem, mając poważne zastrzeżenia co do politycznego kursu dotychczasowej ekipy rządzącej.
Przez długi czas kierunek obrany przez Viktora Orbana budził sprzeciw w wielu europejskich centralach. Szef Asseco nie unikał ostrych słów, wskazując, że polityka poprzedniego rządu na Węgrzech faktycznie uderzała w jedność Unii Europejskiej. W realiach, w których oprogramowanie i infrastruktura IT stają się kluczowymi elementami bezpieczeństwa państw, bliska współpraca z władzami prowadzącymi prorosyjską politykę była dla polskiej grupy trudna do zaakceptowania.
Zmiana na węgierskiej scenie politycznej i pojawienie się nowych liderów, takich jak Péter Magyar, całkowicie zmienia perspektywę. Asseco zamierza mocniej wracać do rozwoju swoich projektów na tamtejszym rynku. Węgierski oddział grupy, który wyrosł z połączenia spółek takich jak GlobeNet czy Statlogics, ma już mocną pozycję w sektorze medycznym, dostarczając systemy informatyczne dla niemal połowy szpitali w kraju. Przetrwanie trudniejszych lat pod rządami dawnej ekipy wymagało jednak odporności – szefowie Asseco Central Europe wspominali nawet o próbach presji i nacisków ze strony wpływowych osób powiązanych z władzą, które chciały przejąć biznes po okazyjnych cenach.
Teraz nacisk kładziony jest na zupełnie inne wartości. W obliczu globalnych napięć i konfliktów międzynarodowych kierownictwo Asseco mocno akcentuje pojęcie suwerenności cyfrowej. Z perspektywy największej grupy IT w regionie Europy Środkowo-Wschodniej kluczowe staje się zrozumienie, że technologie i kod źródłowy mogą pełnić funkcję strategicznej tarczy. Adam Góral wielokrotnie podkreślał podczas spotkania w Budapeszcie, że przyszłość regionu tkwi w ścisłej integracji.
Zdaniem szefa Asseco, Europa musi trzymać się razem, ponieważ w starciu z potęgami gospodarczymi, takimi jak Stany Zjednoczone czy Chiny, pojedyncze państwa nie mają występywania z pozycji siły. Zjednoczony kontynent to jedyny sposób na skuteczną obronę wspólnych interesów.
Mimo zawirowań geopolitycznych kondycja finansowa spółki pozostaje stabilna. Grupa zatrudniająca blisko 31 tysięcy pracowników w niemal 60 krajach notuje bardzo dobre wskaźniki. W pierwszym półroczu 2026 roku przychody sięgnęły 9,3 miliarda złotych, a zysk operacyjny wzrosnął do 1,1 miliarda złotych. Sam Adam Góral z optymizmem patrzy w przyszłość całego sektora, sygnalizując szansę na osiągnięcie najlepszych historycznych wyników operacyjnych w tym roku. Jednocześnie w firmie trwa proces planowanej zmiany pokoleniowej – stery po Adamie Góralu ma przejąć Rafał Kozłowski, co ma zagwarantować kontynuację unikalnego, federacyjnego modelu zarządzania.
Źródło: www.parkiet.com

