
Koniec epoki WIBOR-u coraz bliżej. Kluczowa data zmienia zasady gry dla kredytów
Mało który finansowy skrót wywołał w ostatnich latach tyle emocji, co trójliterowy WIBOR. Przez lata to właśnie od niego zależało, jak wysoka będzie rata miliona polskich kredytobiorców. Teraz sprawa wchodzi w decydującą fazę. Zgodnie z oficjalnym stanowiskiem GPW Benchmark, które opublikowano pod koniec października 2026 roku, zbliża się moment, w którym zawieranie nowych umów opartych na tym wskaźniku stanie się przeszłością.
Zasada jest prosta, choć dla rynku finansowego rewolucyjna. Po 31 grudnia 2026 r. co do zasady nie będzie można już podpisywać żadnych nowych kontraktów, które tworzą lub zwiększają ekspozycję na stawkę WIBOR. Oznacza to, że tradycyjne kredyty o zmiennym oprocentowaniu oferowane w bankach po tej dacie będą musiały opierać się na zupełnie innych fundamentach. Co ważne, zakaz ten dotyczy nie tylko zupełnie nowych zobowiązaniami, ale również wszelkich aneksów do obecnych umów, jeśli miałyby one wydłużyć czas stosowania wskaźnika lub zwiększyć kwotę kredytu objętą tą stawką.
Warto jednak zachować spokojną głowę, bo komunikat administratora nie oznacza, że dotychczasowe umowy z dnia na dzień przestaną obowiązywać. Kredyty zaciągnięte wcześniej będą normalnie spłacane na dotychczasowych zasadach, a sam WIBOR ma całkowicie zniknąć z polskiego rynku dopiero pod koniec 2036 roku, dając bankom i klientom bezpieczny czas na uporządkowane wygaszanie starych zobowiązań.
Eksperci wskazują, że polski rynek finansowy od dłuższego czasu przygotowuje się na tę transformację. Instytucje finansowe stopniowo dostosowują swoją ofertę, przesuwając ciężar na kredyty o stałym lub okresowo stałym oprocentowaniu oraz wdrażając alternatywne wskaźniki referencyjne. Dla każdego, kto planuje w najbliższym czasie większe zobowiązanie finansowe, nadchodzące miesiące będą więc czasem sporych zmian w bankowych ofertach.

