Wielki test gigantów technologicznych. Wall Street rozlicza Alphabet i Microsoft z wydatków na sztuczną inteligencję

Wielki test gigantów technologicznych. Wall Street rozlicza Alphabet i Microsoft z wydatków na sztuczną inteligencję

Koniec października przyniósł rynkom finansowym prawdziwą kumulację emocji. Z jednej strony inwestorzy czekali na ruch Rezerwy Federalnej, która zdecydowała się utrzymać stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Z drugiej – cała uwaga skupiła się na raportach kwartalnych gigantów technologicznych, takich jak Alphabet i Microsoft. Jak zauważył Daniel Kostecki, główny analityk rynków finansowych CMC Markets Polska, rynki mocno wsłuchiwały się w sygnały płynące zarówno z banku centralnego, jak i z biur zarządów technologicznych potęg.

Najwięcej emocji wzbudziły jednak same wyniki i koszty towarzyszące rewolucji napędzanej przez sztuczną inteligencję. Okazuje się, że gigantyczne apetyty na infrastrukturę dla sztucznej inteligencji zaczynają budzić u inwestorów coraz większy niepokój. Przychody spółki-matki Google za trzeci kwartał wyniosły **127,6 mld USD**, co okazało się wynikiem nieznacznie poniżej oczekiwań analityków szacujących je na 127,9 mld USD. Reakcja giełdy była natychmiastowa i niezwykle gwałtowna – akcje Alphabetu zanotowały głęboką przecenę, tracąc w czwartek aż **12,6 proc.** i wymazując około **500 mld USD** rynkowej kapitalizacji.

Reklama

Inwestorzy zaczęli głośno zadawać pytania o to, czy gigantyczne nakłady inwestycyjne, określane skrótem CapEx, rzeczywiście przynoszą adekwatne zwroty. Alphabet przeznaczył w minionym kwartale rekordowe **51,3 mld USD** na inwestycje, a prognozy wskazują, że w całym roku wydatki te mogą sięgnąć nawet **205 mld USD**. Taka skala wydatków sprawia, że wolne przepływy pieniężne mocno cierpią, co bezpośrednio uderza w nastroje akcjonariuszy obawiających się przerostu kosztów nad szybkozyskownością.

Zupełnie inaczej Wall Street przyjęła raport Microsoftu. Spółka pochwaliła się przychodami rzędu **92,3 mld USD**, przebijając prognozy rynkowe, w czym kluczową rolę odegrały solidne wyniki platformy chmurowej Azure. Dzięki temu papiery Microsoftu zyskały w handlu pozagiełdowym około **2 proc.**, pokazując, że rynek potrafi docenić firmy, które skuteczniej monetyzują nową infrastrukturę.

Ostatnie dni października pokazały, że era bezrefleksyjnego pompowania miliardów w sztuczną inteligencję powoli mija. Inwestorzy na Wall Street stali się znacznie bardziej wybiórczy. Chcą widzieć konkretne zyski, a nie tylko obietnice technologicznego przełomu, co przy obecnej polityce banków centralnych i wysokich stopach procentowych nadaje rynkowi akcji zupełnie nową dynamikę.

Reklama

Źródło: www.fxmag.pl

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )