
Polska gospodarka ma się lepiej niż myśleliśmy. GUS poprawia statystyki
Główny Urząd Statystyczny znów wziął pod lupę krajowe statystyki i okazało się, że nasza gospodarka radziła sobie w ostatnich kwartałach sprawniej, niż wskazywały na to pierwotne szacunki. Po niedawnej korekcie rocznych wyników za poprzedni okres, przyszedł czas na dokładne przeliczenie danych kwartalnych.
Z najnowszych informacji opublikowanych przez urząd wynika, że cała seria odczytów została podniesiona o **0,2 punktu procentowego**. Dotyczy to zarówno wszystkich kwartałów **2025 roku**, jak i dwóch pierwszych okresów rozliczeniowych **2026 roku**. W praktyce oznacza to, że polski produkt krajowy brutto w ubiegłym roku rósł w poszczególnych kwartałach kolejno o **3,4 proc., 3,5 proc., 4,0 proc. oraz 4,3 proc.** w ujęciu rocznym, dając ostatecznie **3,8 proc.** wzrostu za cały rok.
Inwestycje i wydatki publiczne ciągną wynik w górę
Skąd wzięła się ta różnica? Urzędnicy tłumaczą, że po spłynięciu kompletnych, szczegółowych rocznych raportów z firm, sektora publicznego oraz handlu zagranicznego obraz finansowy kraju stał się znacznie wyraźniejszy. Za lepszymi wynikami stoją przede wszystkim mocniejsze dane dotyczące spożycia publicznego oraz nakładów brutto na środki trwałe, czyli po prostu inwestycji.
Pozytywny trend utrzymał się również na początku bieżącego roku. W **pierwszym kwartale 2026 roku** gospodarka urosła realnie o **3,7 proc.** zamiast wcześniej szacowanych 3,5 proc., natomiast w **drugim kwartale** dynamika sięgnęła **4,1 proc.** wobec pierwotnych 3,9 proc.
Politycy zadowoleni, analityki zmieniają prognozy
Do najnowszych odczytów od razu odnieśli się przedstawiciele rządu. Minister finansów Andrzej Domański nie krył zadowolenia, wskazując w mediach społecznościowych, że pomimo zawirowań na świecie krajowy biznes wrzuca wyższy bieg, a za mocniejszymi wynikami stoją przede wszystkim solidne inwestycje.
Ekonomiści z dużych banków komercyjnych zwracają uwagę, że rewizja w górę podnosi tak zwany punkt startowy na kolejne miesiące. Część instytucji finansowych zaczęła nawet modyfikować swoje roczne prognozy, wracając do scenariuszy zakładających całoroczny wzrost gospodarczy w okolicach **4 proc.** Jednocześnie część analityków sygnalizuje, że tak dobre wiadomości z realnej gospodarki mogą skłonić Radę Polityki Pieniężnej do uważniejszego monitorowania inflacji i presji popytowej.
Źródło: www.parkiet.com

