Koszt utrzymania kraju w jeden zwykły dzień

Koszt utrzymania kraju w jeden zwykły dzień

Gdy słyszymy o miliardach złotych zapisanych w ustawie budżetowej, nasz mózg ma naturalny problem z zakotwiczeniem tych cyfr w rzeczywistości. 918,9 miliarda złotych wydatków zaplanowanych w budżecie państwa brzmi jak abstrakcyjna wartość z podręcznika makroekonomii, która nie dotyka nikogo bezpośrednio. A jednak, machina państwowa działa bez przerwy, przejadając gigantyczne kwoty nie w skali roku, lecz w przeliczeniu na każdą pojedynczą sekundę, minutę i dobę.

Podzielmy tę gigantyczną sumę przez 365 dni w roku. Wynik robi wrażenie. Utrzymanie polskiego państwa kosztuje w jeden zwykły dzień około 2,5 miliarda złotych. W mediach społecznościowych często przewija się prostsze porównanie, że sam rząd i jego bezpośrednie zaplecze kosztują nas ponad miliard złotych na dobę, ale pełen obraz finansowy państwa obejmujący emerytury, armię, szpitale, drogi i oświatę jest ponad dwukrotnie większy.

Reklama

Co dokładnie dzieje się z tymi pieniędzmi od północy do północy? Spójrzmy na konkretne pozycje. Największą część tortu stanowią wydatki społeczne. Przykładowo, na same wypłaty świadczeń emerytalno-rentowych oraz dotacje do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych państwo przeznacza rocznie grubo ponad 180 miliardów złotych. Oznacza to, że każdego dnia na konta seniorów wędruje około 500 milionów złotych. Do tego dochodzą programy wsparcia rodzin, takie jak świadczenie wychowawcze czy program Aktywny Rodzic, które w skali doby pożerają kolejne dziesiątki milionów.

Drugim potężnym filarem, na który patrzymy dziś zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu, jest obronność. Rekordowe budżety na polską armię sięgające przeszło 3 proc. PKB (co w ujęciu rocznym zbliża się do poziomu ponad 120 miliardów złotych) sprawiają, że każdego dnia na bezpieczeństwo, zakupy sprzętu, modernizację poligonów i żołd wydajemy średnio ponad 330 milionów złotych. Sprzęt wojskowy, amunicja i paliwo do czołgów kosztują fortunę, ale w obecnych realiach geopolitycznych nikt w parlamencie nie kwestionuje już tych rachunków.

Zejdźmy jednak z poziomu wielkich ministerstw na poziom centralnych instytucji, które tworzą polityczne tło kraju. Weźmy pod lupę Kancelaria Prezydenta RP. W nowym projekcie budżetu koszty jej utrzymania po raz pierwszy przekraczają barierę 300 milionów złotych, osiągając dokładnie 325,5 miliona złotych rocznie. Dzieląc to na 365 dni, dochodzimy do kwoty około 892 tysięcy złotych dziennie. W tej sumie mieszczą się bieżące remonty zabytkowych pałaców, pensje urzędurskie, administracja Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz rosnące koszty podróży krajowych i zagranicznych głowy państwa, które wyceniono na 4,8 miliona złotych w skali roku. Z kolei Kancelaria Sejmu pochłania dziennie ponad 2,3 miliona złotych, co pokazuje, że samo zaplecze politycznej sceny kosztuje nas codziennie tyle, co małe miasto.

Reklama

Skąd państwo bierze na to środki w każdy zwykły wtorek czy czwartek? Głównym paliwem budżetowym pozostaje podatek VAT, z którego do skarbca ma wpłynąć łącznie około 341,5 miliarda złotych rocznie. Oznacza to, że każda codzienna wizyta obywateli w sklepie, zakup bułek, benzyny czy ubrań zasila budżet państwa kwotą niemal 94 TouchUtils złotych dziennie tylko z tytułu samego podatku od towarów i usług. Do tego dochodzą wpływy z akcyzy, podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) oraz PIT. Kiedy dochody nie nadążają za wydatkami, pojawia się deficyt, który w ustawie budżetowej zaplanowano na astronomiczną kwotę ponad 271 miliardów złotych. Oznacza to, że państwo każdego dnia żyje ponad stan, pożyczając na rynku finansowym około 740 milionów złotych netto dziennie.

Pieniądze publiczne nie leżą w sejfie – one nieustannie krążą. Gdy mija kolejny zwykły dzień, gospodarka przepuszcza przez swoje cyfrowe żyły miliardy złotych, które stają się czyimiś pensjami, emeryturami, zamówieniami publicznymi na budowę dróg czy kontraktami zbrojeniowymi. Koszt utrzymania Polski to skomplikowana układanka, w której każdy obywatel, kupując poranną kawę, dokłada swoją cegiełkę do wielkiej, codziennej machiny państwowej.

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )