
Dyplomatyczna gra wokół Ukrainy. Wysłannik Białego Domu rozmawiał z Putinem
Intensywne manewry dyplomatyczne wchodzą w kolejną fazę. Specjalny wysłannik Białego Domu, Steve Witkoff, odbył kluczowe spotkanie w Sankt Petersburgu z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem. Rozmowy te były bezpośrednią kontynuacją wcześniejszych konsultacji w norweskim Oslo, gdzie amerykański przedstawiciel spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim oraz europejskimi liderami.
Celem misji było przekazanie Moskwie zaktualizowanych propozycji zmierzających do deeskalacji konfliktu. Jak przekazali urzędnicy, administracja USA stara się wysondować grunt pod ewentualne trójstronne rozmowy pokojowe. Kreml poinformował po spotkaniu, że Rosja co do zasady wyraziła gotowość do powrotu do trójstronnych kontaktów z udziałem Ukrainy i Stanów Zjednoczonych, wskazując jako możliwy termin początek listopada.
Wizyta Witkoffa w Rosji odbiła się szerokim echem w mediach również za sprawą głośnych wypowiedzi. Amerykański wysłannik publicznie skierował słowa uznania pod adresem gospodarza Kremla, co natychmiast wywołało falę skrajnych komentarzy na scenie międzynarodowej. Jednocześnie Kreml tradycyjnie studzi optymizm, podkreślając, że dotychczasowe europejsko-ukraińskie propozycje wciąż wymagają głębszych modyfikacji i nie odzwierciedlają w pełni rosyjskich oczekiwań.
Eksperci rynkowi oraz analitycy polityczni pozostają jednak sceptyczni. Choć dyplomaci nie zwalniają tempa, faktyczna sytuacja na froncie oraz brak konkretnych gwarancji wstrzymania uderzeń sprawiają, że inwestorzy i obserwatorzy z dużą ostrożnością podchodzą do doniesień o przełomie. Rynki surowcowe bacznie śledzą każdy komunikat, pamiętając, że dotychczasowe rundy rozmów często kończyły się bez wiążących ustaleń.
Źródło: www.fxmag.pl

