
Złoty pod presją. Kurs euro testuje granice 4,41 zł po danych o inflacji
Początek tygodnia przynosi spore emocje na krajowym rynku walutowym. Notowania pary EUR/PLN dotarły w okolice 4,41 zł, co oznacza, że polska waluta znalazła się pod wyraźną presją sprzedających. Jeszcze pod koniec ubiegłego tygodnia inwestorzy analizowali świeże dane makroekonomiczne, które mocno namieszały w rynkowych prognozach.
Głównym katalizatorem ostatnich ruchów okazał się odczyt inflacji CPI za październik. Z wstępnych szacunków wynika, że tempo wzrostu cen zwolniło do 3,5 procent w ujęciu rocznym. To wynik lepszy od rynkowego konsensusu, który zakładał odczyt w okolicach 3,7 procent. Co więcej, inflacja bazowa według szacunków analityków spadła poniżej 3 procent. Dla gospodarki to oczywiście sygnał, że presja cenowa słabnie, ale dla samej waluty – spory problem.
Dlaczego niższa inflacja osłabia złotego?
Mechanizm bywa zaskakujący dla osób niesledzących rynków na co dzień. Niższa inflacja oznacza, że Rada Polityki Pieniężnej ma związane ręce. Oczekiwania na ewentualne podwyżki stóp procentowych gwałtownie opadły, a rynek zaczął wyceniać, że koszt pieniądza w Polsce pozostanie na niezmienionym poziomie. Skoro stopy procentowe nie rosną, polskie aktywa stają się nieco mniej atrakcyjne dla kapitału zagranicznego w porównaniu do gospodarek, gdzie polityka monetarna pozostaje jastrzębia.
Eksperti z Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) wskazują, że do osłabienia złotego przyczyniło się także pogorszenie globalnych nastrojów oraz czynniki polityczne. Inwestorzy z dużą ostrożnością podchodzą do rynków wschodzących, gdy na horyzoncie pojawiają się dodatkowe napięcia instytucjonalne w kraju oraz niepewność wokół wydarzeń na świecie.
Co dalej z kursem euro?
Analizując wykresy, poziom 4,41 zł za euro działa jako istotny punkt oporu. Analitykowie czołowych instytucji finansowych zwracają uwagę, że w najbliższych dniach handlowych kluczowe dla polskiej waluty będą nie tylko krajowe dane, ale przede wszystkim impulsy międzynarodowe. Sytuacja na głównych rynkach rozwiniętych oraz zachowanie pary EUR/USD dyktują teraz warunki gry na mniejszych walutach.
Dla importerów oraz osób rozliczających transakcje w europejskiej walucie obecne wahania oznaczają konieczność uważnego monitorowania sytuacji. Choć przebicie poziomu 4,41 zł nie jest jeszcze drastycznym tąpnięciem w historycznej skali, pokazuje wrażliwość złotego na każdą zmianę retencji banków centralnych i nastrojów globalnego kapitału.
Źródło: www.fxmag.pl

