Najdroższe rzeczy które robimy z przyzwyczajenia

Najdroższe rzeczy które robimy z przyzwyczajenia

Większość z nas uważa, że nad swoimi pieniędzmi panuje w miarę solidnie. Rachunki są opłacane na czas, kredyt hipoteczny powoli maleje, a aplikacja w telefonie przypomina o nadchodzących płatnościach. Kiedy jednak analitycy biorą pod lupę codzienne nawyki, okazuje się, że najwięcej pieniędzy nie tracimy na wielkich, przemyślanych inwestycjach, lecz na rutynowych czynnościach, nad którymi nikt nie pochyla się z kalkulatorem w ręku.

Według danych GUS przeciętne miesięczne wydatki na jedną osobę w gospodarstwach domowych w Polsce wyniosły 2015 zł, przy czym największą część tej kwoty, bo aż 25,1 proc., pochłania żywność i napoje bezalkoholowe. Brzmi niewinnie? Problem polega na tym, że spora część tej kwoty ląduje w koszu na śmieci wyłącznie przez bezmyślne nawyki.

Reklama

Wyrzucane jedzenie, czyli codzienne przepalanie gotówki

Z raportu Federacji Polskich Banków Żywności zatytułowanego „Nie Marnuj Jedzenia” wynika, że aż 45% Polaków przyznaje się do regularnego marnowania żywności w swoich domach. Z kolei dane Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego (IOŚ-PIB) wskazują na wymierne skutki finansowe tego zjawiska: przeciętne polskie gospodarstwo domowe marnuje rocznie żywność o wartości od 2 do 3 tysięcy złotych.

Mechanizm jest prosty i powtarzalny. Idziemy do sklepu głodni, wrzucamy do kosza naręcza produktów w promocji typu „kup dwa, trzecie gratis”, a potem patrzymy, jak połowa z nich psuje się w lodówce. Najczęściej wyrzucamy pieczywo, wędliny oraz świeże warzywa. Robimy to z czystego przyzwyczajenia – bo przecież w dobrze zaopatrzonym domu lodówka nie może świecić pustkami. W skali roku te małe, niezauważalne straty sumują się w kwoty, za które można by spokojnie sfinansować tygodniowy urlop.

Małe zakupy, które rosną po cichu

Kolejnym potężnym pożeraczem domowych budżetów są codzienne, drobne wizyty w osiedlowych sklepach typu convenience. Z badań dotyczących zachowań konsumenckich wynika, że niemal co piąty Polak robi zakupy codziennie lub prawie codziennie, najczęściej motywując to potrzebą kupienia świeżego chleba czy mleka.

Reklama

Problem polega na tym, że rzadko kiedy wychodzi się z takiego sklepu z samą bułką. Do koszyka wpadają napoje, przekąski, drożdżówki czy gotowe sałatki. Ceny w mniejszych sklepach bywają nawet o kilkanaście lub kilkadziesiąt procent wyższe niż w dużych marketach na obrzeżach miast. Płacenie zbliżeniowo kartą lub telefonem sprawia, że nie odczuwamy bólu rozstania z gotówką. Trzydzieści złotych tu, pięćdziesiąt tam i pod koniec miesiąca dziura w budżecie staje się faktem.

Subskrypcje o których dawno zapomnieliśmy

Żyjemy w erze abonamentów. Płacimy za dostęp do filmów, muzyki, chmury na zdjęcia, aplikacji do biegania, a nawet za szybszą dostawę zakupów czy comiesięczne pudełko z kosmetykami. Związki Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce regularnie wskazują, że Polacy coraz chętniej przeznaczają stałe kwoty na swoje pasje i styl życia, jednak w gąszczu cyfrowych usług łatwo stracić czujność.

Wielu użytkowników ma aktywne subskrypcje, z których od miesięcy w ogóle nie korzysta. Platforma streamingowa, którą włączono raz w zeszłym roku dla konkretnego serialu, pobiera z konta kilkadziesiąt złotych co trzydzieści dni. Bank pobiera prowizję za konto, bo nie zrobiliśmy wymaganej liczby transakcji kartą, a ubezpieczenie do karty, którego nigdy nie przeczytaliśmy, po cichu pomniejsza saldo. Te koszty stałe trwają siłą bezwładności – skoro raz podpięliśmy kartę, system pobiera środki samoczynnie.

Jak nad tym zapanować bez rewolucji w życiu?

Próba całkowitego ukrócenia nawyków kończy się zazwyczaj zniechęceniem po trzech dniach. Lepszą metodą jest zwykła świadomość i audyt. Wystarczy raz na kwartał przejrzeć historię transakcji z banku i wypisać na kartce wszystkie małe kwoty, które powtarzają się regularnie. Kiedy zobaczysz je zsumowane w skali roku, perspektywa natychmiast się zmienia. Zamiast eliminować przyjemności, wystarczy wyłączyć to, co nie daje żadnej wartości, i robić zakupy z prostą listą w ręce.

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )