Polskie oszczędności pod lupą. Jedni budują poduszkę, inni walczą o przetrwanie do pierwszego

Polskie oszczędności pod lupą. Jedni budują poduszkę, inni walczą o przetrwanie do pierwszego

Portfele Polaków skrywają sporo sprzeczności. Z najnowszego badania Santander Consumer Banku wynika, że niemal połowa z nas, dokładnie **47 proc. społeczeństwa**, regularnie odkłada pieniądze i systematycznie powiększa swoje rezerwy. Brzmi optymistycznie? Statystyki potrafią jednak zaskoczyć, gdy zajrzymy do poszczególnych grup wiekowych oraz sprawdzimy, jak radzimy sobie z prozą życia pod koniec miesiąca.

Okazuje się, że optymizm nie dotyka wszystkich po równo. Podczas gdy młodsze pokolenia coraz poważniej podchodzą do kwestii budowania finansowego bezpieczeństwa, poważne wyzwania dopadają osoby w wieku około 50 lat. To właśnie ta grupa najczęściej zgłasza problemy z domknięciem miesięcznego budżetu i brak jakiejkolwiek poduszki finansowej. W tym samym czasie co ósmy Polak przyznaje wprost, że nie udało mu się zaoszczędzić ani złotówki od ponad roku.

Reklama

Koniec miesiąca weryfikuje plany

Statystyki dotyczące codziennych wydatków dają do myślenia. Około **35 proc. Polaków** pod koniec każdego miesiąca musi mocno zaciskać pasa, analizować każdą wydaną złotówkę albo wręcz sięgać po wcześniej zgromadzone oszczędności, aby pokryć bieżące rachunki. Podobny odsetek osób przyznaje, że regularne opłacanie zobowiązań bywa stresujące, a nieprzewidziane wydatki – jak awaria pralki czy wizyta u lekarza – potrafią wywrócić domową logistykę do góry nogami.

Co ciekawe, zmieniają się też nasze nawyki technologiczne. Do zarządzania budżetem coraz chętniej wykorzystujemy smartfony i aplikacje bankowe. Automatyczne przelewy na cele oszczędnościowe stają się standardem dla ponad jednej trzeciej osób, które chcą odкладыwać pieniądze bez konieczności ciągłego pamiętania o tym. Wygoda i szybki dostęp do środków w dowolnym momencie to dla nas absolutny priorytet.

Poduszka finansowa to wciąż luksus

Choć rządowe czy bankowe raporty regularnie trąbią o konieczności posiadania rezerw równych minimum trzem lub sześciu miesiącom naszych zarobków, rzeczywistość bywa bardziej prozaiczna. Znaczna część Polaków dysponuje kwotami, które w razie utraty pracy topniałyby w oczach już po kilkudziesięciu dniach. Brak stabilnego zaplecza sprawia, że każda większa zmiana na rynku pracy czy skok cen energii odbija się na domowym spokoju.

Reklama

Eksperci rynkowi zwracają uwagę, że kluczem do zmiany tej sytuacji jest edukacja finansowa od najmłodszych lat oraz elastyczne podejście do oszczędzania – nawet najmniejsze kwoty odkładane regularnie budują z czasem nawyk, który w kryzysowych momentach może uratować domowy budżet przed zapaścią.

Źródło: www.parkiet.com

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )