
Szwajcarski zegarek ekonomiczny tyka inaczej. Co dalej ze stopami i frankiem?
Gdy większość gospodarek świata zmaga się z kapryśną inflacją, Szwajcaria tradycyjnie idzie własnym rytmem. Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) utrzymuje główną stopę procentową na poziomie **0,00 proc.**, co dla wielu obserwatorów rynku było gwoździem do programu dalszych obniżek. Po tym, jak wskaźniki pokazywały już wyhamowanie wzrostu cen niemal do zera, rynki finansowe spekulowały o powrocie do ujemnych stóp. Nic takiego jednak się nie stało.
Najnowsze dane makroekonomiczne z Alper pokazują delikatne odbicie inflacji, która w sierpniu doszła do poziomu **0,8 proc.** w ujęciu rocznym. Choć dla Polaków patrzących na krajowe dwucyfrowe czy podwyższone odczyty brzmi to jak statystyczny błąd, w szwajcarskich realiach oznacza to powrót do strefy komfortu wyznaczonej przez bank centralny w przedziale **0,0 do 2,0 proc.** Głównym paliwem dla tego skoku okazały się droższe surowce energetyczne oraz produkty ropopochodne.
Jak zachowują się rynki walutowe?
Inwestorzy handlujący na parze EUR/CHF oraz obserwujący kurs franka do złotego bacznie śledzą każdy komunikat z Zurychu. Reakcja na ostatnią decyzję SNB była natychmiastowa – kurs EUR/CHF powędrował w górę o **0,2 proc.**, osiągając **0,9408**. Szwajcarscy bankierze centralni zasygnalizowali, że średnioterminowa presja cenowa nieco wzrosła, co skuteczniestudzi zapał tych, którzy oczekiwali natychmiastowego luzowania polityki monetarnej.
Co ciekawe, SNB zrezygnował z mocnych deklaracji o gotowości do sztucznego osłabiania waluty na rynku walutowym, co pokazuje, że obecna wycena franka jest dla lokalnych eksporterów do zniesienia. Krajowy Produkt Krajowy Szwajcarii ma wzrosnąć w granicach **1,5 – 2 proc.**, co daje tamtejszej gospodarce stabilny bufor bezpieczeństwa.
Stabilność zamiast nerwowych ruchów
Ekonomiści podkreślają, że Szwajcaria znajduje się w komfortowej sytuacji, w której nie musi nerwowo reagować na każdy miesięczny wahnięcie wskaźnika CPI. Podczas gdy stopy w strefie euro czy w Stanach Zjednoczonych poddawane są silniejszym wstrząsom, szwajcarska polityka pieniężna pozostaje przewidywalna. Prognozy zakładają średnią inflację na poziomie **0,7 proc.** dla całego roku, co potwierdza, że alpejska gospodarka opanowała sztukę gaszenia inflacyjnych pożarów jeszcze zanim te zdążyły na dobre rozgorzeć.
Źródło: www.fxmag.pl

