Obniżka cen paliw to jedno. Co z rachunkami za gaz w cieniu konfliktu?

Obniżka cen paliw to jedno. Co z rachunkami za gaz w cieniu konfliktu?

Gdy rząd skupia się na przepychankach wokół pakietów obniżek na stacjach benzynowych i podatku od nadzwyczajnych zysków, na rynkach surowców dzieje się coś, co może uderzyć w portfele Polaków z zupełnie innej strony. Sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie window记uje notowania surowców energetycznych, a echa tych wahań docierają także do Europy. Skoro temat paliw rozgrzewa scenę polityczną do czerwoności, naturalnie pojawia się pytanie o drugiego wielkiego gracza w domowych budżetach – gaz ziemny.

Trwający konflikt w regionie Zatoki Perskiej i obawy o stabilność dostaw przez kluczową dla świata Cieśninę Ormuz sprawiły, że notowania błękitnego paliwa na holenderskiej giełdzie TTF mocno poszybowały w górę. Jeszcze przed wybuchem najostrzejszej fazy starć za megawatogodzinę płacono znacznie mniej, tymczasem ceny w szczytowych momentach przekraczały 70 czy nawet ponad 74 euro za MWh. Dla porównania, to poziomy ponad dwukrotnie wyższe niż w analogicznym okresie poprzednich lat. Rynek panicznie reaguje na każdą informację o eskalacji działań zbrojnych, bo transport skroplonego gazu LNG z tamtych rejonów stoi pod znakiem zapytania.

Reklama

W Polsce sytuacja wygląda jednak specyficznie ze względu na mechanizmy ochronne. Zgodnie z oficjalnymi danymi operatora Gas Storage Poland, krajowe magazyny gazu są wypełnione po brzegi – ich zapełnienie sięga blisko **99 proc.** Na tle całej Unii Europejskiej, gdzie średnia wskaźników oscyluje w okolicach 70 proc., wygląda to niezwykle solidnie. Warto jednak pamiętać o proporcjach: polskie rezerwy wynoszą niespełna 37 TWh, co przy krajowym zapotrzebowaniu daje mniejszą poduszkę bezpieczeństwa niż w przypadku gigantów pokroju Niemiec czy Włoch.

Kluczowe dla przeciętnego gospodarstwa domowego jest to, że bieżące zawirowania giełdowe nie przekładają się natychmiast na rachunki. Ceny dla odbiorców indywidualnych w Polsce pozostają pod kuratelą taryf zatwierdzanych przez Urząd Regulacji Energetyki. Obecna taryfa obowiązuje stabilnie, a szefowa URE wskazuje, że na ten moment sytuacja krajowych odbiorców jest zabezpieczona. Prawdziwy test nadejdzie jednak wraz z nowym rokiem, kiedy rynkowe ceny z ostatnich miesięcy mogą realnie wpłynąć na kalkulacje nowych stawek taryfowych.

Przed ministrami i regulatorami rysuje się zatem trudny pejzaż decyzyjny. O ile mechanizmy osłonowe dla paliw ciekłych wywołują polityczne spory na linii rząd-prezydent, o tyle rynek gazu działa według własnych reguł popytu, podaży i zapasów magazynowych. Nadchodzące miesiące pokażą, czy zgromadzone zapasy wystarczą, aby zamortyzować skutki bliskowschodniego kryzysu, zanim rachunki za ogrzewanie zaczną spędzać Polakom sen z powiek.

Reklama

Źródło: www.fxmag.pl

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )