Co transportuje się po Polsce najczęściej i dokąd?

Co transportuje się po Polsce najczęściej i dokąd?

Gdy spojrzysz na polskie autostrady, drogi ekspresowe czy zatłoczone węzły kolejowe, widzisz krwiobieg całej gospodarki. Zastanawiasz się czasem, co tak naprawdę przemierza setki kilometrów w naczepach ciężarówek i na wagonach pociągów towarowych? Odpowiedź na to pytanie co roku precyzyjnie układa w swoich raportach Główny Urząd Statystyczny. Dane GUS oraz analizy rynkowe pokazują, że polski transport ma swoją wyraźną specyfikę, w której króluje konkretny podział towarów oraz ściśle określone kierunki logistyczne.

Co najczęściej wozimy po Polsce?

Struktura przewożonych ładunków nie zmienia się z dnia na dzień, bo odzwierciedla to, co w kraju produkujemy, wydobywamy i importujemy. Jak wynika z publikacji Głównego Urzędu Statystycznego dotyczących rynku transportowego, w ogólnym tonażu niezmiennie dominują produkty górnictwa, kopalnictwa oraz rudy metali i surowce masowe. Choć transformacja energetyczna powoli zmienia mapę zapotrzebowania na paliwa stałe, węgiel, kruszywa budowlane, piasek oraz żwir wciąż wypełniają masę wagonów kolejowych i ciężarówek zwożących materiały na liczne budowy.

Reklama

Tuż obok surowców naturalnych potężną kategorię stanowią produkty rolnictwa, leśnictwa oraz żywność. Polska jest potęgą eksportową w branży spożywczej, co bezpośrednio przekłada się na ruch na drogach. Codziennie tysiące chłodni i aut dostawczych przewozi nabiał, mięso, zboża oraz gotowe artykuły spożywcze zarówno między krajowymi hurtowniami a dyskontami, jak i w trasach międzynarodowych.

Trzecim potężnym filarem są wyroby przemysłowe, chemia oraz towary sklasyfikowane w ramach transportu intermodalnego i skrzynek ładunkowych. Mowa tu o wszystkim, co produkowane jest w polskich fabrykach i montowniach – od części samochodowych, przez AGD, aż po paczki z branży e-commerce, które z roku na rok zajmują coraz większą przestrzeń ładunkową.

Dokąd to wszystko zmierza? Główne szlaki i kierunki

Logistyka w Polsce ma dwa oblicza: krajowe potoki towarowe oraz tranzyt międzynarodowy. Jeżeli chodzi o ruch wewnątrz kraju, towary krążą głównie między dużymi aglomeracjami miejskimi a centrami logistycznymi, które wyrosły wokół najważniejszych węzłów autostradowych. Województwo mazowieckie, śląskie, wielkopolskie oraz dolnośląskie to prawdziwe czarne dziury pochłaniające i wypluwające największe wolumeny ładunków. To tam zlokalizowane są główne magazyny centralne, z których tiry rozwożą towar do mniejszych miejscowości.

Reklama

Jeśli popatrzymy na kierunki międzynarodowe, polski transport drogowy odgrywa kluczową rolę w skali całej Unii Europejskiej. Nasze ciężarówki realizują gigantyczną część unijnych przewozów kabotażowych i cross-trade. Gdzie najczęściej jeździmy? Tradycyjnie na czele listy kierunków eksportowych i importowych znajdują się Niemcy, do których trafia niemal jedna trzecia wysyłanych z Polski towarów. Zaraz za naszym zachodnim sąsiadem plasują się Czechy, Francja, Wielka Brytania oraz Włochy.

Kto wygrywa wyścig o ładunek? Drogi kontra tory

Warto spojrzeć na to, czym te towary są faktycznie przewożone. Choć ekolodzy i unijne strategie stawiają na kolej, statystyki GUS nie pozostawiają złudzeń co do lidera. Transport drogowy odpowiada za miażdżącą większość przewożonej masy towarowej w Polsce, zgarniając ponad 80% całego rynku pod względem tonażu. Samochody ciężarowe są elastyczne, dojeżdżają pod same drzwi magazynu i radzą sobie tam, gdzie tory zwyczajnie nie docierają.

Kolej natomiast trzyma mocną pozycję w przewozach ciężkich surowców masowych na dłuższych dystansach, gdzie liczy się pojedynczy transport ogromnej masy węgla, koksu czy kontenerów morskich docierających z portów w Gdyni czy Gdańsku w głąb lądu. Z kolei rurociągi stabilnie przetaczają ropę naftową i paliwa, a ich wolumeny w danych GUS bywają zaskakująco odporne na wahania koniunkturalne.

Rynek transportowy w Polsce to żywy organizm reagujący na każdą zmianę w gospodarce. Kiedy rośnie produkcja przemysłowa i konsumpcja, rosną też słupki w raportach przewozowych. Zrozumienie tego, co i dokąd wozimy, pozwala dostrzec, jak mocno nasza gospodarka jest powiązana z europejskim łańcuchem dostaw.

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )