
Zadyszka na warszawskim parkiecie. Inwestorzy na GPW szukają nowych kierunków po rekordach
Po ubiegłotygodniowych rajdach i biciu kolejnych rekordów przez krajowe indeksy, warszawska giełda zdecydowanie zwolniła tempo. Inwestorzy handlujący na GPW zaczęli ostrożniej podchodzić do portfeli, co szybko odcisnęło się na zachowaniu głównego wskaźnika WIG20. Zamiast kontynuacji euforii, mamy do czynienia z wyczekiwaniem i bardzo selektywnym podejściem do największych graczy na rynku.
Głównym powodem do wstrzymania oddechów przez giełdowych graczy są wydarzenia na rynkach międzynarodowych. Sytuacja na Bliskim Wschodzie wciąż pozostaje napięta, a utrzymująca się niepewność wokół dostaw surowców i blokada szlaków morskich sprawiają, że ceny ropy naftowej i gazu potrafią gwałtownie odbijać. Kiedy koszty energii rosną, a globalne parkiety zmagają się z korektami, polski kapitał naturalnie szuka bezpieczniejszych przystani lub po prostu chłodzi emocje po mocnych wzrostach.
Nie oznacza to jednak kompletnego zastoju. Kapitał na warszawskim parkiecie nie uciekł całkowicie, ale wyraźnie zmienił adresy. W centrum uwagi inwestorów znalazły się akcje **PGE**, które po wcześniejszych spadkach zaliczyły wyraźne odbicie. Eksperci wskazują, że popyt na energetycznego giganta napędzają m.in. wyższe wyceny kontraktów na gaz oraz korzystne wskaźniki marżowe dla producentów energii. Oprócz energetyki, sporym zainteresowaniem cieszyły się papiery **Orlenu**, **CD Projektu** oraz giganta z sektora bankowego – **PKO BP**.
Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja po drugiej stronie giełdowego ringu. Pod presją sprzedających znaleźli się miedziowy gigant **KGHM**, który zanotował kolejną z rzędu słabszą sesję, oraz wybrane spółki handlowe i modowe, jak chociażby **Modivo**, reagujące nerwowo na doniesienia o planowanych odpisach. Inwestorzy z dużą rezerwą podchodzą obecnie do mniejszych firm, bacznie obserwując nadchodzące raporty okresowe oraz kluczowe dane makroekonomiczne z zagranicy.
Najbliższe dni na giełdzie upłyną pewnie pod znakiem wyczekiwania. Dopóki na rynkach surowcowych i w geopolityce nie zapanuje większa stabilność, warszawski parkiet prawdopodobnie będzie poruszał się w wąskich przedziałach cenowych, a inwestorzy zamiast masowych zakupów wybiorą skrupulatne liczenie zysków.
Źródło: www.parkiet.com

