CD Projekt RED w nowej odsłonie. Co zmiana nazwy i mobilne plany oznaczają dla giełdy?

CD Projekt RED w nowej odsłonie. Co zmiana nazwy i mobilne plany oznaczają dla giełdy?

Warszawski parkiet od lat żyje emocjami dostarczanymi przez twórców kultowego Wiedźmina. Przez długi czas inwestorzy musieli lawirować w giełdowych meldunkach pomiędzy spółką matką a deweloperskim studiem. Temat ten powrócił ze zdwojoną siłą, gdy po decyzjach walnego zgromadzenia oraz formalnym zatwierdzeniu w sierpniu CD Projekt S.A. oficjalnie stał się CD Projekt RED S.A.

Dla zwykłego gracza zmiana ta może wydawać się jedynie drobną korektą w papierach. W końcu czerwone logo i słynny wilczy medalion towarzyszą produkcjom studia od lat. Jednak z punktu widzenia finansów i globalnego marketingu to krok o dużej wadze. Dotychczasowy podział potrafił wprowadzać lekkie dezorientowanie na rynkach zagranicznych, gdzie marka RED była synonimiem gier, a korporacyjny szyld żył własnym życiem. Teraz cały ten ekosystem ułożono pod wspólnym mianownikiem. Warto jednak pamiętać o tym, co pozostaje nietknięte – numery NIP, dane rejestrowe oraz kluczowy dla akcjonariuszy ticker CDR na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie nie uległy żadnej zmianie.

Reklama

Czysta matematyka i szukanie nowych źródeł gotówki

Ujednolicenie nazewnictwa to jednak nie wszystko, co elektryzuje obserwatorów rynku. W branżowych kuluarach coraz głośniej mówi się o ruchach wokół nowych projektów, w tym o potencjalnym wejściu warszawskiego studia w segment gier mobilnych w modelu darmowym. Wielkie produkcje o budżetach rzędu AAA pochłaniają lata pracy oraz gigantyczne sumy, a cykle wydawnicze bywają bardzo długie. Stworzenie mniejszego, mobilnego hitu mogłoby zapewnić firmie stały strumień mniejszych, ale przewidywalnych wpływów z mikrotransakcji.

Inwestorzy patrzą na te spekulacje przez pryzmat dotychczasowych dokonań finansowych spółki. Przypomnijmy, że grupa zamknęła ubiegły rok z przychodami ze sprzedaży na poziomie 867 mln zł, co dało 9-procentowy wzrost w ujęciu rocznym, a wypracowany zysk netto wyniósł solidne 521 mln zł. Mimo to kurs akcji w ostatnich miesiącach poruszał się w dość wąskich granicach, często ocierając się o swoje roczne minima w okolicach 220 zł. Rynek czeka na namacalne dowody, że nadchodzące premiery – od nowego Wiedźmina po rozszerzenia – realnie przełożą się na rekordowe żniwa.

Nowa era czy tylko kosmetyka?

Zarząd nie ukrywa, że spójny wizerunek ma pomóc nie tylko w relacjach z funduszami inwestycyjnymi z Nowego Jorku czy Londynu, ale również w walce o talenty na niezwykle konkurencyjnym rynku pracy. Programiści, graficy i scenarzyści chętniej wiążą się z marką, która ma klarowną i rozpoznawalną na całym świecie tożsamość. Czy te zabiegi wystarczą, by pchnąć notowania na wyższe poziomy? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – polski gamedev nie zamierza zwalniać tempa, a rynkowe otoczenie bacznie obserwuje każdy jego krok.

Reklama

Źródło: www.fxmag.pl

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )