Cała wieś w Hiszpanii w cenie luksusowego apartamentu. Kto kupuje opuszczone osady?

Cała wieś w Hiszpanii w cenie luksusowego apartamentu. Kto kupuje opuszczone osady?

Rynek nieruchomości co jakiś czas podsuwa nam oferty, które brzmią jak żart, ale okazują się w pełni poważnymi ogłoszeniami. W październiku 2026 roku głośno zrobiło się o kolejnej perełce z Półwyspu Iberyjskiego – na sprzedaż wystawiono całą malowniczą miejscowość wraz z 11 domami, dawną przychodnią, sklepikiem, hektarami gruntów, a nawet prywatną kaplicą i kortem tenisowym. Całość wyceniono na 850 tys. euro.

Taka kwota w polskich realiach dużych miast nikogo już dzisiaj nie szokuje. W Warszawie za podobne pieniądze bez problemu kupimy luksusowy apartament o średnim metrażu, na przykład w słynnym wieżowcu przy Złotej 44. Nic dziwne, że zestawienie całej osady z jednym mieszkaniem w stolicy działa na wyobraźnię i błyskawicznie obiega media społecznościowe.

Reklama

Zjawisko wyprzedawania opuszczonych wiosek w Hiszpanii nie jest jednak nowością. Kraj ten od lat zmaga się z głębokim kryzysom demograficznym. Młodzi ludzie masowo uciekają z prowincji do dużych ośrodków miejskich w poszukiwaniu pracy, zostawiając za sobą całe rzędy pustych domów. W regionach takich jak Galicja czy Zamora co jakiś czas pojawiają się oferty kupna mikromiasteczek za sumy wahające się od kilkudziesięciu tysięcy do ponad miliona euro, zależnie od stanu zachowania infrastruktury.

Kluczowy haczyk w przypadku takich transakcji rzadko tkwi w samej cenie zakupu, a w kosztach ukrytych. Opuszczone lata temu budynki wymagają zazwyczaj gigantycznych nakładów finansowych na całkowitą rewitalizację, wymianę dachu, instalacji oraz dróg dojazdowych. Często szacuje się, że remont pochłania kwoty kilkukrotnie wyższe niż sam zakup nieruchomości. Inwestorzy, którzy decydują się na takie kroki – tak jak chociażby zagraniczni przedsiębiorcy przejmujący podobne obiekty w celach turystycznych – muszą liczyć się z milionowymi wydatkami i latami biurokratycznej walki o pozwolenia.

Dla kogo jest to biznes? Zamiast marzeń o tanim domku na emeryturę, większość takich ofert to przedsięwzięcia dla funduszy lub zamożnych inwestorów z wizją przekształcenia ruin w ekskluzywne hotele butikowe lub bazy agroturystyczne. Czy kupno hiszpańskiej wsi za cenę apartamentu to faktycznie złoty interes? Papier przyjmie wszystko, ale rzeczywistość weryfikuje te plany bardzo szybko – najtrudniejszym zadaniem okazuje się bowiem nie samo podpisanie aktu notarialnego, a tchnięcie w opuszczone mury drugiego życia.

Reklama

Źródło: Nieruchomości businessinsider.com.pl

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )