
Jak pisać CV w dobie sztucznej inteligencji? Ekspertka odradza błędy
Większość z nas popełnia ten sam błąd przy tworzeniu życiorysu, traktując go jak skrupulatną biografię od pierwszej pracy w gastronomii po ostatnie stanowisko menedżerskie. Tymczasem współczesny rynek pracy, zdominowany przez automatyczne systemy rekrutacyjne, wymaga zupełnie innego podejścia. Amy Perrotta, założycielka firmy Needa Strategy Group zajmującej się budowaniem wizerunku zawodowego, zwraca uwagę, że CV to w istocie materiał marketingowy. Cel jest prosty – dokument ma wywołać u rekrutera impuls do sięgnięcia po telefon.
Przez lata rynek zalewany był poradami o konieczności wyróżniania się grafiką, tabelkami i nietypowymi układami kolumn. Ostatnie lata przyniosły jednak zwrot akcji. Zamiast zachwycać ludzi, nowoczesne szablony muszą najpierw zyskać aprobatę algorytmów. Systemy ATS (Applicant Tracking System), które filtrują aplikacje przed ich trafieniem na ludzkie biurko, bywają bezlitosne dla artystycznych projektów graficznych. Zbyt skomplikowana struktura pliku sprawia, że sztuczna inteligencja gubi kluczowe informacje o doświadczeniu czy wykształceniu.
Ekspertka radzi, aby struktura CV była maksymalnie przejrzysta, a jej długość nie przekraczała standardowo 2–3 stron w przypadku osób z bogatszym stażem, lub nawet 1 strony u pracowników na początku drogi zawodowej. Co ważne, kluczowe doświadczenie powinno zamykać się w ostatnich 10 latach. Prace sprzed kilkunastu lat rzadko interesują rekruterów w stopniu uzasadniającym zajmowanie cennego miejsca.
Na samej górze dokumentu, zaraz pod danymi kontaktowymi, warto umieścić precyzyjny cel zawodowy lub docelowe stanowisko. Tuż pod nim powinna znaleźć się sekcja z kluczowymi obszarami ekspertyzy, skrojona bezpośrednio pod konkretne ogłoszenie, oraz krótkie, 3–5 zdań podsumowania profilu zawodowego napisanego w trzeciej osobie. Dopiero na samym dole dokumentu ekspertka umieszcza edukację, certyfikaty oraz znajomość języków obcych. Wyjątek stanowią prestiżowe tytuły naukowe lub specjalistyczne uprawnienia, które można dopisać bezpośrednio przy nazwisku.
Podejście oparte na prostocie i optymalizacji pod kątem maszyn zyskuje na znaczeniu również w Polsce. Coraz więcej kandydatów rezygnuje z bezużytecznych ozdobników na rzecz czystego tekstu, który bez problemu przechodzi cyfrową weryfikację. Warto o tym pamiętać, wysyłając kolejne zgłoszenia na otwarte rekrutacje.

