
Koniec nadziei na dodatkowe wolne za niedzielne święta. Sejm rozwiewa wątpliwości
Każdy, kto chociaż raz w grudniu lub listopadze patrzył z niepokojem na kalendarz, doskonale zna ten bolesny moment. Zauważasz, że ustawowe święto wypada w sobotę, co oznacza automatyczny zwrot w postaci dodatkowego dnia wolnego. Jednak gdy ta sama uroczysta data ląduje w niedzielę, przepisy stają się nieubłagane – żaden bonusowy relaks pracownikom nie przysługuje. Temat ten co jakiś czas powraca w debatach publicznych, wywołując spore emocje wśród zatrudnionych na etatach.
Ostatnio głośno zrobiło się za sprawą inicjatywy Fundacji „Można Lepiej”, która zdecydowała się złożyć w Sejmie oficjalną petycję. Wnioskodawcy domagali się nowelizacji artykułu 130 § 2 Kodeksu pracy. Chcieli, aby zasada obowiązująca przy sobotach – gdzie pracodawca musi obniżyć wymiar czasu pracy o osiem godzin – została rozszerzona również na niedziele. W praktyce oznaczało to, że każde święto wypadające siódmego dnia tygodnia dawałoby prawo do odebrania wolnego w innym terminie, co ucięłoby coroczne wahania w kalendarzu.
Argumentacja autorów petycji opierała się na prostej logice. W świetle przepisów sobota formalnie nie posiada statusu dnia wolnego z natury – wolny weekend wynika jedynie z konieczności zachowania zasady przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy oraz odpowiedniego odpoczynku. Skoro sobota i niedziela tworzą powszechny dwudniowy weekend, to zdaniem twórców petycji różnicowanie ich skutków prawnych jest po prostu niespójne. Zwolennicze głosy wskazywały, że ujednolicenie tych reguł zagwarantowałoby co roku stałą pulę dni wolnych.
Sprawa ta nabrała szczególnego rozgłosu ze względu na układ kalendarza, w którym w niedzielę wypadały takie dni jak 3 maja czy 1 listopada. Wielu zatrudnionych liczyło na to, że poniedziałek po Wszystkich Świętych zamieni się w ustawowo wolny przedłużony weekend. Plany te zweryfikowała jednak rzeczywistość parlamentarna.
Sejmowa Komisja do Spraw Petycji przeanalizowała dokumentację i oficjalnie odrzuciła te propozycje. Kluczową rolę w tej decyzji odegrało negatywne stanowisko Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Resort argumentował, że niedziela ma zupełnie odmienny charakter prawny niż sobota, a polskie prawo przewiduje dla niej całkiem inne mechanizmy rekompensaty dla osób, które wyjątkowo świadczą wtedy obowiązki służbowe. Ostatecznie posłowie nie dali zielonego światła zmianom, co oznacza, że tradycyjny podział pozostaje w mocy, a pracownicy muszą liczyć się z tym, że święto w niedzielę nie pomniejsza obowiązkowego wymiaru godzin do przepracowania.
Źródło: www.fxmag.pl

