Rynki walutowe pod presją. Co wystąpienie Donalda Trumpa w ONZ oznacza dla dolara i złotego?

Rynki walutowe pod presją. Co wystąpienie Donalda Trumpa w ONZ oznacza dla dolara i złotego?

Wizyta amerykańskich przywódców w nowojorskiej siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych tradycyjnie przyciąga uwagę całego świata, ale rzadko kiedy wywołuje tak natychmiastowe tąpnięcie na wykresach walutowych jak niedawne wystąpienie Donalda Trumpa. Słowne potyczki dotyczące Bliskiego Wschodu oraz sygnalizowane przez Biały Dom napięcia w relacjach z Teheranem natychmiast odbiły się na notowaniach głównej pary walutowej świata, czyli EUR/USD, oraz bezpośrednio uderzyły w kondycję polskiego złotego.

Gdy prezydent USA z trybuny ONZ ostrzej zarysował stanowisko wobec Iranu, rynki finansowe natychmiast doliczyły do wycen surowców i walut tzw. premię za ryzyko geopolityczne. Reakcja inwestorów była szybka. Notowania ropy naftowej Brent powróciły w okolice 104 dolarów za baryłkę, co automatycznie pociągnęło za sobą wzmożone zapotrzebowanie na bezpieczne przystanie. W takich warunkach dolar amerykański zyskuje na sile, spychając pod ścianę waluty rynków wschodzących, w tym polską walutę.

Reklama

Jak zachowują się kursy USD/PLN i EUR/PLN?

Dla polskiego inwestora czy przedsiębiorcy rozliczającego się w obcych walutach obecne otoczenie makroekonomiczne bywa niezwykle wymagające. Złoty w ostatnich tygodniach znalazł się pod presją, a kurs euro regularnie testuje pułap w okolicach 4,37-4,38 zł. Z kolei notowania pary USD/PLN reagują bardzo nerwowo na każde doniesienia z amerykańskiej sceny politycznej. Analityk rynkowi wskazują, że dopóki na Bliskim Wschodzie utrzymuje się stan niepewności, silny dolar pozostanie rynkowym standardem.

Warto jednak spojrzeć na tę sytuację z szerszej perspektywy. Część ekspertów zauważa, że retoryka polityczna wygłaszana podczas dużych zgromadzeń międzynarodowych często zawiera sporą dawkę kalkulacji wyborczej. Choć rynki panicznie reagują na hasła o eskalacji konfliktu czy całkowitej izolacji gospodarczej Iranu, realny handel surowcami znajduje alternatywne ścieżki przesyłu, co stopniowo ogranicza skokowe wzrosty cen energii.

Co to oznacza w praktyce?

Jeśli planujesz większe zakupy w walutach obcych, wycieczki zagraniczne albo spłacasz zobowiązania denominowane w dolarach lub euro, warto śledzić kalendarz wydarzeń geopolitycznych równie uważnie, co komunikaty banków centralnych. Słowa polityków potrafią w kilka minut wywołać ruchy, które technicznie zajęłyby wykresom tygodnie. Stabilizacja na rynku walutowym nadejdzie dopiero wtedy, gdy retoryka ustąpi miejsca konkretnym porozumieniom dyplomatycznym, a na to w najbliższym czasie – sądząc po nastrojach w Nowym Jorku – szybko liczyć nie można.

Reklama

Źródło: www.fxmag.pl

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )