
Wysoka rentowność polskich obligacji. Czy dziesięciolatki są warte ryzyka?
Dziesięcioletnie polskie obligacje skarbowe oferujące około 6,5 procent zysku brzmią jak gotowy przepis na bezpieczne lokowanie kapitału. Państwowa gwarancja sprawia, że o ryzyko bankructwa emitenta właściwie nie trzeba się martwić. Zanim jednak przelejemy oszczędności na zakup papierów o stałym oprocentowaniu, warto zrozumieć mechanizmy, które rządzą tym rynkiem. Sama obietnica wysokiego kuponu to bowiem dopiero połowa całej opowieści.
Jak działa mechanizm stóp procentowych
W świecie finansów dłużnych kluczowe znaczenie mają dwa rodzaje ryzyka. Pierwsze to ryzyko kredytowe, czyli prawdopodobieństwo, że emitent nie odda pieniędzy. W przypadku polskiego rządu jest ono pomijalne. Drugie to ryzyko stopy procentowej, które potrafi mocno zaskoczyć mniej doświadczonych inwestorów. Cena obligacji o stałym oprocentowaniu żyje w ciągłej relacji z rynkowymi oczekiwaniami dotyczącymi inflacji, kondycji budżetu państwa oraz decyzji banków centralnych.
Im dłuższy jest termin wykupu obligacji, tym większa staje się jej wrażliwość na rynkowe zawirowania. W analizach finansowych zjawisko to opisuje wskaźnik nazywany duration, czyli czas trwania obligacji. W przypadku tradycyjnych papierów dziesięcioletnich o stałym kuponie wskaźnik ten wynosi zazwyczaj w okolicach 9.
Czym jest duration w praktyce
Warto przełożyć ten finansowy termin na prosty język. Skoro duration dziesięciolatek wynosi około 9, to oznacza, że zmiana rynkowej rentowności podobnych obligacji o zaledwie 1 punkt procentowy może pociągnąć za sobą zmianę ich rynkowej ceny o około 9 punktów procentowych.
Dla kontrastu, papiery o zmiennym oprocentowaniu charakteryzują się wskaźnikiem duration zazwyczaj poniżej 0,5. Reagują więc na zmiany stóp w sposób minimalny. Kupując obligacje stałokuponowe z myślą o trzymaniu ich do samego końca, inwestor zyskuje pewność wypłaty ustalonego odsetkowania. Problem pojawia się w momencie, gdy zaistnieje nagła potrzeba wcześniejszej sprzedaży takich aktywów na wolnym rynku. Wówczas wahania wyceny mogą okazać się dotkliwe dla portfela.
Źródło: www.parkiet.com

