
Inwestycyjna zmiana warty w Londynie. Obywatele Indii właścicielem numer jeden na rynku nieruchomości
Rynek nieruchomości w stolice Wielkiej Brytanii przechodzi głębokie przeobrażenie, o którym coraz głośniej mówi się w europejskich mediach finansowych. Z analiz i raportów czołowych deweloperów, takich jak Barratt London, wynika, że największą grupą posiadającą nieruchomości w Londynie przestali być rodowici Anglicy. Ich miejsce zajęli obywatele Indii oraz osoby pochodzenia indyjskiego.
Ta zmiana to efekt długofalowych trendów migracyjnych, silnej obecności diaspory budowanej przez całe pokolenia, a także wzmożonego napływu kapitału inwestycyjnego. Na podium najczęściej uwzględnianych nacji na stołecznym rynku obok Indii plasują się rodowici Brytyjczycy na drugim miejscu, a tuż za nimi plasują się obywatele Pakistanu.
Co napędza ten potężny ruch kapitałowy? Przede wszystkim edukacja oraz stabilność, jakiej szukają zagraniczni inwestorzy. Wielu z nich to rodziny wysyłające dzieci na brytyjskie uczelnie, przedsiębiorcy oraz osoby szukające bezpiecznej przystani dla swojego majątku. Co ciekawe, budżety przeciętnych indyjskich inwestorów celujących w mniejsze, jedno- lub trzypokojowe apartamenty w Londynie wahają się najczęściej w granicach od **290 000 do 450 000 funtów**. Z kolei najbogacsi przedstawiciele tego kraju regularnie sięgają po luksusowe rezydencje w centralnych dzielnicach, wydając miliony na posiadłości w Mayfair czy Kensington.
Eksperci rynku wskazują, że ceny nieruchomości w zewnętrznych strefach Londynu stały się na tyle porównywalne z kosztami metrów kwadratowych w metropoliach pokroju Mumbai czy Delhi, że dla zamożniejszych Azjatów brytyjska stolica stanowi naturalny kierunek dywersyfikacji oszczędności. Do tego dochodzi znajomość języka angielskiego, przejrzysty system prawny oraz duża przewidywalność tamtejszego rynku.
Warto zauważyć, że około 30% transakcji zagranicznych w segmencie nieruchomości w Londynie stanowią zakupy czysto inwestycyjne w formule pod wynajem, co generuje stały pasywny dochód. Brytyjski rynek mieszkaniowy od lat uchodzi za stabilny, jednak tak wyraźne przesunięcie akcentów narodowościowych pokazuje, jak bardzo globalny stał się kapitał krążący wokół metropolii z silną historią i międzynarodową pozycją.
Źródło: www.fxmag.pl

