
XTB rozwija skrzydła z kryptowalutami w Hiszpanii. Polscy inwestorzy wciąż czekają na ruch brokera
Popularny dom maklerski XTB wykonał kolejny krok w kierunku poszerzenia swojej unijnej oferty. Tym razem z cyfrowych udogodnień skorzystają klienci na Półwyspie Iberyjskim. W Hiszpanii oficjalnie wystartował handel fizycznymi kryptowalutami na rynku spot. W ofercie znalazło się 40 najpopularniejszych aktywów, takich jak bitcoin czy ethereum, a próg wejścia ustawiono na bardzo niskim poziomie – minimalna kwota pojedynczej transakcji wynosi zaledwie 2 USD.
Całość usługi dla hiszpańskich użytkowników obsługiwana jest przez XTB Ltd., czyli podmiot nadzorowany przez cypryjski organ regulacyjny CySEC. Dzięki temu inwestorzy zyskali możliwość bezpośredniego kupna i sprzedaży ułamkowych części cyfrowych monet bezpośrednio z poziomu znanej aplikacji mobilnej. Prezes zarządu spółki, Omar Arnaout, nie ukrywa ambitnych planów i wskazuje, że celem firmy jest przekształcenie platformy w absolutnie pierwszy wybór dla inwestorów na całym Starym Kontynencie.
Dlaczego Polska wciąż ogląda plecy innych rynków?
Choć korzenie XTB mocno tkwią nad Wisłą, a polscy klienci stanowią ogromną część bazy użytkowników, rodzimy rynek po raz kolejny musi uzbroić się w cierpliwość. Podobna sytuacja miała miejsce wcześniej m.in. przy wprowadzaniu handlu opcjami czy innych nowości produktowych. Dlaczego tak się dzieje? Kluczem do zagadki są przepisy prawne.
Wprowadzenie handlu kryptowalutami spot na bazie unijnych ram regulacyjnych wymaga stabilnego otoczenia prawnego i wdrożenia przepisów powiązanych z rozporządzeniem MiCA. W Polsce procesy legislacyjne oraz wdrażanie krajowych ustaw uzupełniających napotykały na liczne opóźnienia i zawirowania polityczno-proceduralne. Z tego powodu broker woli stawiać na rynki zagraniczne, gdzie regulacje unijne za pośrednictwem paszportowania licencji cypryjskiej pozwalają działać szybciej.
Strategia ekspansji i globalne ambicje
Ekspansja w segmencie aktywów cyfrowych nie ogranicza się wyłącznie do Europy. XTB testowało podobne rozwiązania m.in. w Ameryce Południowej, uruchamiając handel spot w Chile. Stopniowe dodawanie kolejnych krajów europejskich pokazuje, że fintech systematycznie dąży do dywersyfikacji swoich przychodów. Tradycyjny handel kontraktami CFD, choć wciąż zyskowny, podlega coraz surowszym ograniczeniom nadzorczym w wielu państwach, co wymusza poszukiwanie alternatyw.
Dla polskich klientów oznacza to jedno: dostęp do rynków kryptowalut w aplikacji XTB z poziomu polskiej struktury pojawi się dopiero wtedy, gdy krajowe przepisy staną się w pełni klarowne i wdrożone. Do tego czasu inwestorom z Polski pozostaje korzystanie z alternatywnych giełd lub instrumentów pochodnych typu CFD, które wiążą się jednak ze specyficzną strukturą ryzyka i kosztów.
Źródło: www.parkiet.com

