Słabnący jen spędza sen z powiek rynkom. Czy Tokio znów ruszy do obrony waluty?

Słabnący jen spędza sen z powiek rynkom. Czy Tokio znów ruszy do obrony waluty?

Notowania pary USD/JPY po raz kolejny przyciągają uwagę inwestorów na całym świecie. Sytuacja wokół japońskiej waluty pozostaje bardzo napięta, a rynki finansowe z rosnącym niepokojem patrzą na to, jak dolar zyskuje na sile. Choć w ostatnich miesiącach władze w Tokio decydowały się na zdecydowane kroki, w tym historyczne operacje walutowe przeprowadzane wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi, presja na jena wcale nie maleje.

Przypomnijmy, że kilkanaście tygodni temu na rynkach doszło do bezprecedensowych wydarzeń. Gdy kurs USD/JPY zbliżał się do psychologicznej i zarazem niebezpiecznej granicy w okolicach 164, co było najniższym poziomem japońskiej waluty od czterech dekad, japońskie Ministerstwo Finansów oraz amerykański resort skarbu połączyły siły. Przeprowadzono wtedy gigantyczną, skoordynowaną operację o wartości szacowanej na około 85 miliardów dolarów, której celem było ratowanie nurkującego jena. Taki krok pokazał, że sytuacja wymknęła się spod kontroli tradycyjnych mechanizmów rynkowych.

Reklama

Teraz jednak, mimo tamtych działań oraz kolejnych podwyżek stóp procentowych przez Bank Japonii (który podniósł stopy do poziomu 1.25%), wycena jena znów oscyluje w okolicach 158-159 punktów za jeden dolar. Taki stan rzeczy sprawia, że inwestorzy zadają to samo pytanie co kilkanaście tygodni temu – czy Tokio i Waszyngton znowu będą mus intervenirć?

Minister finansów Satsuki Katayama wielokrotnie podkreślała w swoich wypowiedziach, że japońskie władze uważnie monitorują rynek i nie zamierzają biernie patrzeć na nadmierną zmienność. Wartość jena to dla Kraju Kwitnącej Wiśni nie tylko wskaźnik ekonomiczny, ale też kwestia wiarygodności państwa. Zbyt słaba waluta mocno uderza w koszty importu surowców i żywności, co boleśnie odczuwają zwykli obywatele.

Eksperci rynkowi zwracają uwagę, że same interwencje słowne czy pojedyncze operacje mają charakter głównie przeciwpożarowy. Jeśli Bank Japonii nie pójdzie za ciosem i nie utrzyma jastrzębiego kursu w polityce monetarnej, powstrzymanie dolara może okazać się niezwykle trudne. Kolejne międzynarodowe szczyty i spotkania ministrów finansów z pewnością będą miejscem, gdzie temat ten powróci na pierwszoplanowe pozycje. Spekulacje trwają, a gracze giełdowi trzymają rękę na pulsie, świadomi, że Element zaskoczenia ze strony banku centralnego może pojawić się w każdej chwili.

Reklama

Źródło: www.fxmag.pl

KATEGORIE
TAGI
Udostępnij to

Komentarze

Wordpress (0)
Disqus ( )