
Stopy procentowe w Wielkiej Brytanii pod lupą. Co decyzja Banku Anglii oznacza dla portfeli?
Bank Anglii po raz kolejny zdecydował o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie 3,75%. Choć rynki finansowe spodziewały się takiego ruchu, wokół polityki monetarnej Wysp narasta coraz większe napięcie. Inflacja w Wielkiej Brytanii sięgnęła w sierpniu 3,1%, głównie za sprawą drożejących paliw i energii, co jest bezpośrednim pokłosiem napięć na Bliskim Wschodzie.
Decyzja nie była jednomyślna. Komitet Polityki Monetarnej głosował stosunkiem głosów 6 do 3, co pokazuje wyraźny podział w gronie brytyjskich bankierów centralnych. Trzech członków domagało się podwyżki stóp o 25 punktów bazowych, wskazując na ryzyko utrwalenia się wyższej inflacji. Inwestorzy na rynkach terminowych coraz śmielej wyceniają jednak scenariusz, w którym Bank Anglii może zaskoczyć rynek i podnieść koszty pieniądza jeszcze przed końcem roku.
Taka postawa brytyjskiej instytucji wyróżnia się na tle innych globalnych graczy, którzy częściej decydują się na poluzowanie polityki. Analityk finansowi i rynkowi strategowie zwracają uwagę, że kurs funta reaguje na te zawirowania dość wrażliwie. W cieniu decyzji o stopach bank centralny zapowiedział również konsekwentną redukcję portfela obligacji skarbowych do zera w średnim tempie 46 mld GBP rocznie do końca 2034 roku.
Dla osób spłacających kredyty w funtach lub zarabiających w tej walucie obecny okres oznacza sporą niepewność. Ceny w sklepach rosną, a ewentualne ruchy w górę na listopadowym posiedzeniu Banku Anglii mogą jeszcze mocniej namieszać w portfelach konsumentów. Sytuacja gospodarcza w Wielkiej Brytanii pozostaje niezwykle dynamiczna, a nadchodzące tygodnie pokażą, czy jastrzębi nastroje w Komitecie zyskają większość.
Źródło: www.fxmag.pl

