
Koniec ulgi na internet po ponad 20 latach. Ministerstwo Finansów szykuje zmiany
27 sierpnia 2026 roku na stronach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów opublikowano projekt, który mocno namiesza w rozliczeniach podatkowych. Ministerstwo Finansów postanowiło wziąć pod lupę dotychczasowe preferencje i wykreślić z przepisów rozwiązania, które zdaniem resortu przestały pełnić swoją pierwotną funkcję. Najgłośniejszym punktem nowelizacji jest plan całkowitej likwidacji ulgi na internet, z której Polacy korzystają już od ponad dwóch dekad.
Wprowadzona w 2005 roku preferencja miała zupełnie inne zadanie niż dzisiaj. W tamtych realiach państwo walczyło z wykluczeniem cyfrowym, a wysokie ceny usług telekomunikacyjnych oraz 22-procentowa stawka VAT utrudniały powszechny dostęp do sieci. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, w 2025 roku dostęp do internetu posiadało aż 96,2 proc. polskich gospodarstw domowych. Wiceminister finansów Jarosław Neneman i cały resort argumentują, że w obliczu tak powszedniej cyfryzacji utrzymywanie odliczenia to po prostu marnowanie publicznych pieniędzy.
Kto jeszcze korzysta z odliczenia i ile można stracić?
Mechanizm ten pozwalał na odliczenie od dochodu wydatków na użytkowanie sieci w granicach do 760 zł rocznie na osobę. Warto jednak pamiętać, że fiskus nie oddawał wprost tej kwoty, a jedynie podatek wyliczony od niej. Oznacza to, że przy 12-procentowej stawce podatkowej zysk wynosił zaledwie 91,20 zł, a przy drugim progu 243,20 zł. Co więcej, przepisy już wcześniej mocno ograniczały to prawo. Z ulgi można było korzystać wyłącznie w dwóch następujących po sobie latach podatkowych, po czym furtka bezpowrotnie się zamykała.
Skalę tego zjawiska dobrze widać w oficjalnych statystykach. Z danych resortu za rozliczenia podatkowe wynika, że w 2023 roku ulgę internetową wykazało niespełna 424 tys. osób. Przy ponad 25,5 mln podatników rozliczających się według skali, grono aktywnie korzystających z tego przywileju skurczyło się do niewielkiego ułamka. Przepisy miały też wbudowany mechanizm samoograniczający, ponieważ po dwuletnim okresie odliczenia każdy podatnik tracił do niego prawo na zawsze.
Co zamiast tego? Krwiodawcy i robotyzacja z zyskiem
Pakiet przygotowany przez Ministerstwo Finansów nie składa się jednak wyłącznie z cięć. W tym samym dokumencie zapowiedziano dwie wyraźne zmiany działające na korzyść gospodarki oraz obywateli. Pierwsza z nich dotyczy krwiodawców, którzy mogą liczyć na zwiększenie kwoty odliczeń z tytułu honorowego oddawania krwi. Państwo chce w ten sposób mocniej wesprzeć osoby regularnie dzielące się tym cennym lekiem.
Druga zmiana wymierzona jest w nowoczesny biznes. Resort zdecydował się przedłużyć o kolejne 10 lat ulgę na robotyzację, która w pierwotnym zamierzeniu miała wygasnąć pod koniec tego roku. Z polskiego systemu podatkowego zniknie za to inna biznesowa preferencja, czyli wprowadzona w 2022 roku ulga na ekspansję zagraniczną. W ocenie rządu nie przyniosła ona spodziewanych efektów, generując jedynie tak zwany efekt jałowej straty, czyli finansowanie ze środków publicznych działań, które firmy i tak realizowałyby w ramach swojej codziennej działalności.
Źródło: forsal.pl

